Wiadomości 10:31 13.12.2018

Wielka klapa rejestru pedofilów? Policja pogubiła skazanych

Rejestr pedofilów policja zgubiła przestępców fot. Shutterstock

Rejestr pedofilów miał być skutecznym narzędziem Ministerstwa Sprawiedliwości w walce z nadużyciami seksualnymi. Okazuje się jednak, że policja nie wie, gdzie przebywa aż 25 procent wymienionych w nim skazanych.

768 nazwisk przestępców seksualnych skazanych prawomocnym wyrokiem sądu za gwałty na dzieciach i gwałty ze szczególnym okrucieństwem - dokładnie tyle znajduje się obecnie w głównej części rządowego Rejestru Pedofilów. Lista dostępna w internecie miała być jednym z największych osiągnięć Ministerstwa Sprawiedliwości w kwestii nadużyć seksualnych wobec dzieci, jednak od samego początku jej powstania, budzi wiele kontrowersji.

Już w pierwszych dniach działania rejestru pedofilów zarzucano Ministerstwu stronniczość - w spisie, mimo kolejnych przypadków pedofilii w kościele, nie znalazło się ani jedno nazwisko księdza. Teraz okazuje się, że to nie jedyne niedociągnięcie, bo policja "zgubiła" aż 25 procent skazanych - podaje "Rzeczpospolita".

ZOBACZ:  Księża nie trafiają do rejestru pedofilów i gwałcicieli. "Narusza prawa pedofilów"

Rejestr pedofilów ma luki. Brakuje danych o groźnych przestępcach

Każdy wpis w Rejestrze Pedofilów powinien zawierać imię, nazwisko, zdjęcie oraz adres zamieszkania pedofila/miejsce pobytu przestępcy. Okazuje się jednak, że aż w 190 przypadkach dane te są niepełne!

Przy 144 nazwiskach znajdziemy adnotację "w trakcie weryfikacji", przy kolejnych 46 - "wezwany do potwierdzenia miejsca pobytu". Oznacza to nie mniej, nie więcej niż to, że służby nie wiedzą, gdzie dokładnie przebywa skazany przez sąd pedofil.

To jednak nie wszystko. Rejestr pedofilów składa się z dwóch części. W drugiej znajdziemy aż 2614 nazwisk osób skazanych za pedofilię, dziecięcą pornografię i stręczycielstwo dzieci. Jak donosi "Rzeczpospolita" - i tutaj brakuje szczegółowych danych o przestępcach.

ZOBACZ TEŻ: