Wiadomości 10:58 04.02.2019

Tragedia uczennicy. Poczuła się źle w szkole, zmarła po wizycie pogotowia

piotrków trybunalski uczennica umarła po wizycie pogotowia fot. zdjęcie ilustracyjne/Pawel Polecki/REPORTER

Angelika z Bogusławic pod Piotrkowem Trybunalskim źle poczuła się w szkole. Zmarła w nocy, kilka godzin po wizycie pogotowia ratunkowego. Sprawę bada prokuratura.

Prokuratura bada sprawę śmierci 18-letniej Angeliki, która 30 stycznia zmarła w swoim domu.

Dziewczyna źle poczuła się w czasie lekcji w szkole i dziadek zabrał ją wcześniej do domu. Tam wieczorem czuła się na tyle źle, że potrzebna była pomoc pogotowia ratunkowego.

Ratownicy do domu 18-latki przybyli około godziny 23 w środę 29 stycznia. Lekarz stwierdził u nastolatki kolkę nerkową i chciał przetransportować ją do szpitala, jednak dziewczyna nie zgodziła się na to. Podpisała kartę medycznych czynności ratunkowych - poinformowała Fakt Aneta baranowska z Samodzielnego Szpitala Wojewódzkiego w Piotrkowie Trybunalskim.

Około północy dziadek Angeliki ponownie wezwał pogotowie, jednak dyspozytor odmówił wysłania karetki. Powodem miała być treść zgłoszenia - dziadek dziewczyny poprosił o pomoc mówiąc, że jego wnuczce jest słabo. Dyspozytor stwierdził, że nie ma nagłego zagrożenia życia i zalecił mężczyźnie wezwanie nocnej pomocy.

W nocy, około godziny 2, w domu dziewczyny pojawiła się nocna pomoc. Przybyła na miejsce lekarka stwierdziła, że Angelika znajduje się w stanie ciężkim i wymaga szybkiej hospitalizacji. W czasie wizyty dziewczyna kilkakrotnie traciła przytomność i doszło do zatrzymania akcji serca. Od razu podjęto reanimację, niestety 18-latki nie udało się uratować.

ZOBACZ TEŻ: 14-latka umarła w męczarniach. Nie przyjęto jej do szpitala

Oceń artykuł