Wiadomości 10:19 05.02.2019

Nowe taśmy Kaczyńskiego. Dwie wieże w darze dla prezesa "Piękne, jak bliźnięta"

Taśmy Kaczyńskiego wieżowce dar dla prezesa fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Prezes PiS Jarosław Kaczyński rządził spółką Srebrna i żadna decyzja nie mogła być podjęta bez jego wiedzy - wynika z najnowszych, opublikowanych przez "Gazetę Wyborczą "Taśm Kaczyńskiego". Z zapisów rozmów Kazimierza Kujdy (zaufanego człowieka prezesa) i Geralda Birgfellnera (męża kuzynki Kaczyńskiego) wynika, że bliźniacze wieże miały być darem, pomnikiem wystawionym braciom Kaczyńskim.

Najnowsze, trzecie już "Taśmy Kaczyńskiego" opublikowane przez "Gazetę Wyborczą", to zapis rozmów, w których nie brał udziału prezes PiS. A jednak, ze stenogramów wynika, że to on grał pierwsze skrzypce nie tylko w planowanej budowie wież-bliźniaków K-Towers, ale też w samej spółce Srebrna.

Jak donosi "GW", żadna decyzja nie mogła być podjęta bez jego zgody  - tak, jakby to właśnie on był prezesem Srebrnej.

Cały czas musiałem chodzić do prezesa Kaczyńskiego, rozmawiać, żeby się zgodził. Musieliśmy mieć akceptację pana Kaczyńskiego i robiliśmy to za plecami pani Goss (znajoma prezesa, działaczka PiS - red). Ona co kilka dni sprawdzała rachunek bankowy i jeśli zobaczyła, że wydaliśmy 20-30 tys. na małe kroki w tym projekcie, robiło się strasznie. Była wojna – mówił Kazimierz Kujda.

W innym fragmencie nagranych rozmów przyznawał: "Wszystko [musiało się dziać], powiedzmy, za zgodą pana Kaczyńskiego i to nie były moje negocjacje" – czytamy w "Wyborczej".

ZOBACZ:  Taśmy Kaczyńskiego. To już koniec prezesa? "Jak to wyjdzie na jaw, będzie zabójcze dla PiS"

 Wieżowce "jak bliźnięta" darem dla Kaczyńskiego

Z dalszych części rozmów opublikowanych przez dziennik wynika, że projekt wieżowców na Srebrnej miał być swoistym darem dla prezesa Kaczyńskiego i pomnikiem wystawionym jego bratu. Budynki miały być piękne, "wyglądać jak bliźnięta".

Gdy Birgfellner spytał Kujdę, co stanie się po wygranej PiS w wyborach, ten odpowiedział, że skończą projekt wież, które będą pomnikiem Kaczyńskiego.

Projekt powinien być gotowy... To byłby pomnik. Można by tam przenieść Instytut - mówił Kujda. - Wiem, jak to ważna idea, mieć ten budynek... - dodał.

To największe życzenie pana Kaczyńskiego, to centrum kongresowe. Dla jego brata, dla pamięci o nim, to będzie fantastyczne. W tym miejscu, w takiej lokalizacji - odpowiedział mu Birgfellner.

Dalej czytamy:

-Starałem się, jak to tylko możliwe, bo to jest ważne dla prezesa Kaczyńskiego - mówi Kujda.
-Chcemy jak najlepiej dla prezesa - wtóruje mu Birgfellner.
-To jest bardzo ważne dla Polski, dla naszej historii, dla wszystkiego... - potwierdza Kujda, zaufany człowiek Kaczyńskiego.

ZOBACZ:  Nowe "Taśmy Kaczyńskiego"! Co chciał ukryć prezes? "Partia buduje sobie wieżowiec"

Kujda zdradza, jak PiS chce wygrać wybory

Z najnowszej publikacji "Gazety Wyborczej" dowiadujemy się także, jaki jest przepis PiS na wygraną w wyborach. Zdaniem Kazimierza Kujdy chodzi o... rozdawanie ludziom pieniędzy.

Dawanie pieniędzy ludziom jest konieczne, żeby mieć przez kolejne cztery lata władzę. Myślę, że to będzie jeszcze osiem lat rządów - przyznał w rozmowie z Birgfellnerem.

ZOBACZ TEŻ: