Wiadomości 13:12 24.01.2019

Zabójstwo Adamowicza jednak polityczne? Szokujace słowa Stefana W. o Kaczyńskim i PiS

Stefan W. popiera PiS, chce dyktatury Kaczyńskiego fot. Facebook/JACEK DOMINSKI/REPORTER

Morderca Pawła Adamowicza, Stefan W "miał antydemokratyczne poglądy" - podaje TVN24. Z notatki więzienia w którym był osadzony wynika, że popierał PiS i chciał, by Jarosław Kaczyński został dyktatorem.  

Stefan W. wyszedł z więzienia 8 grudnia, a nieco ponad miesiąc później zamordował prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. W zakładzie zamkniętym mężczyzna spędził 5,5 roku, a za orzeczoną przez sąd karę obwiniał Platformę Obywatelską.

Halo! Halo! Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinny w więzieniu, siedziałem niewinny w więzieniu, Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz - krzyczał ze sceny zqaraz po zamachu na prezydenta.

Zaraz po zabójstwie okazało się, że w więzieniu psychiatrzy stwierdzili u Stefana W. schizofrenię paranoidalną. Później podano także, że problemy psychiczne mężczyzna miał już jako nastolatek.

Tuż przed wyjściem Stefana W. na wolność, jego matka zgłaszała policji wątpliwości odnośnie tego, czy powinien wrócić do społeczeństwa. Alarmowała, że jej syn może być niebezpieczny.

Poinformowano zakład karny w Gdańsku, że z wiedzy policjantów wynika, iż osadzony oznajmia, jakoby był niesłusznie skazany na tak wysoki wyrok. Było o tym, że twierdził, iż napadów dokonał z atrapą broni, a nie prawdziwą bronią, i czuje się z tego powodu pokrzywdzony. Dlatego jak wyjdzie na wolność, to może dokona napadu z użyciem prawdziwej broni - mówiła później o jej zgłoszeniu ppłk Elżbieta Krakowska.

ZOBACZ:  Matka Stefana W. ostrzegała policję, że jest niebezpieczny. Szokująca odpowiedź

Stefan W. był przeciwnikiem PO. Chciał dyktatury PiSu

Teraz dziennikarze TVN24 dotarli do informacji, które wskazują na fakt, iż pracownicy więzienia doskonale wiedzieli o poglądach politycznych Stefana W. i tym, że może stwarzać zagrożenie.

Jak podaje TVN, Stefan W. przed wyjściem na wolność dwukrotnie rozmawiał z wychowawcą, a notatka sporządzona po tych spotkaniach 7 grudnia trafiła do gdańskiej policji.

W dniu 03.12.2018r. skazany wezwany na rozmowę stwierdził, że wyjeżdża z województwa pomorskiego bo tutaj rządzi „Platforma”. Po opuszczeniu zakładu karnego zamierza udać się na lotnisko, a gdyby nie udało mu się kupić biletu na samolot, to uda się na dworzec PKP i wyjedzie do innego województwa, gdzie rządzi PiS - napisano w notatce dla policji.

To jednak nie wszystko. W rozmowie z wychowawcą Stefan W. miał powiedzieć, że chciałby, by Jarosław Kaczyński rządził Polską, był dyktatorem.

Jest zwolennikiem PiS-u, cyt. słowa skarżonego „chciałbym, by Jarosław Kaczyński został dyktatorem”. Zamierza być bezdomnym, mieszkać po ośrodkach dla bezdomnych i jeździć pociągami po kraju. Do województwa pomorskiego nie będzie przyjeżdżać, bo to „siedlisko Platformy” - napisali w notatce dla policji pracownicy zakładu karnego Gdańsk-Przeróbka.

ZOBACZ:  Zaatakował prezydenta, krzyczał, że PO go torturowała. Kim jest Stefan W?

Policja wiedziała o poglądach Stefana W. Odmawiają komentarza

Co z informacjami ze służby więziennej zrobiła gdańska policja? Tego niestety nie udało sIę ustalić. Mundurowi zasłaniają się śledztwem i nie chcą komentować sprawy.

Wszelkie pytania związane z tą sprawą proszę kierować do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Ze względu na toczące się śledztwo nie udzielamy dodatkowych informacji - poinformowali TVN24.

Tymczasem "Wirtualna Polska" dotarła do notatki, jaką policjanci przekazali służbie więziennej jeszcze zanim Stefan W. wyszedł na wolność.

Z ustaleń wynika, że Stefan W. składał deklaracje słownie, w których oznajmia, że niesłusznie dostał taki wysoki wyrok, bo to nie była prawdziwa broń, tylko atrapa i że jak wyjdzie z więzienia, to teraz dopiero zrobi napad z prawdziwą bronią, weźmie maczetę, pojedzie do Warszawy i tam zrobi napad, albo wykorzysta tę atrapę broni, którą ma w więziennym depozycie - pisali.

ZOBACZ TEŻ: 

Wstrząsające słowa żony Pawła Adamowicza. Oskarża "reżimową" telewizję

Matka Stefana W. o synu mordercy: Nigdy się go nie wyrzeknę