Wiadomości 12:00 04.02.2019

Dramat prostytutek "Jurnego Stefana". Skarżyły się, że jest skąpy

Stefan Niesiołowski seksafera prostytutki fot. Jan BIELECKI/East News

Afera wokół Stefana Niesiołowskiego trwa w najlepsze. Prokuratura ciągle nie postawiła politykowi żadnych zarzutów, a na jaw wychodzą nowe fakty. Dziennikarze "Super Expressu" dotarli do wypowiedzi przesłuchiwanych w sprawie prostytutek.

W czwartek 31 stycznia funkcjonariusze CBA zatrzymali trzech biznesmenów z Łodzi, którzy w latach 2013-2015 mieli korumpować Stefana Niesiołowskiego. Polityk nie przyjmował wprawdzie korzyści majątkowych, ale korzystał z usług seksualnych. Bogdan W., Wojciech K. i Krzysztof K. w zamian za załatwianie intratnych kontraktów organizowali i opłacali Niesiołowskiemu schadzki z prostytutkami.

ZOBACZ: Seksafera w Sejmie? "Jurny Stefan" Niesiołowski, prostytutki i korupcja

Skąpy "Jurny Stefan" Niesiołowski nie zostawiał napiwków

Szybko okazało się, że prokuratura już od kilku lat dysponuje zeznaniami a nawet nagraniami, w których mowa jest o "Jurnym Stefanie". Polityk, w czasie spotkań z kobietami, miał być przy tym dość skąpy - tak przynajmniej zeznawać miały prostytutki, z których usług korzystał.

Przyjeżdżał jak do haremu. Nie miał nawet odruchu, żeby zostawić jakieś pieniądze ekstra – skarżyła się jedna z kobiet. Dodajmy, że każde spotkanie miało kosztować biznesmenów około 350 złotych.

Prostytutki skarżyły się, że polityk jest bardzo skąpy. Mimo, że za posła płacili biznesmeni, to liczyły na jakieś „napiwki”. Niesiołowski miał się poskarżyć biznesmenom, że jedna z dziewczyn żądała od niego pieniądze. I ta dostała ostrą burę - mówi "Super Expressowi" anonimowy informator.

Jedna z kobiet miała zeznawać dodatkowo, że Niesiołowski po spotkaniu pisał do niej, by oglądała go w telewizji.

ZOBACZ: Korwin-Mikke znowu szokuje. Chce testować prostytutki Niesiołowskiego

Zarzuty dla biznesmenów. Grozi im do 8 lat więzienia

Tymczasem prokuratura postawiła już zarzuty trzem zatrzymanym przez CBA biznesmenom. Dwaj z nich, Bogdan W. i Wojciech K. przebywają w areszcie i grozi im do 8 lat pozbawienia wolności. Obaj podejrzani są o udzielanie korzyści osobistej politykowi. Trzeci z mężczyzn, Krzysztof K. został objęty dozorem policyjnym i grozi mu kara do 5 lat więzienia.

ZOBACZ: Z luksusów do celi. Trudne warunki "Misia" w areszcie

Seksuolog o Niesiołowskim: "Potrzeba seksu jest dożywotnia" 

Głos w sprawie polityka i jego schadzek zabrał znany seksuolog, Zbigniew Lew-Starowicz. Profesor stwierdził, że korzystanie z usług prostytutek nie jest chorobą tylko stylem życia, niemniej dziwi go, że Stefan Niesiołowski decydował się na takie usługi.

Nie wiem co się z nim stało. Sądzę, że coś się musiało stać... W tym wieku mogą pojawiać się problemy... Ale korzystanie z usług prostytutek to styl życia, a nie choroba. Jest naukowo potwierdzone, że potrzeba seksu jest dożywotnia - powiedział.

Co z kolei dziwi Lwa-Starowicza? To, że Stefan Niesiołowski umawiał się na schadzki mimo deklarowanych poglądów.

Jestem zaskoczony, bo wydawało mi się, że to konserwatysta o dość surowych poglądach - stwierdził w rozmowie z "Super Expressem".

ZOBACZ TEŻ: