Zabił na pasach dwie nastolatki. Kierowca z Mikołowa usłyszał wyrok. Rodzice oburzeni

Zabił na pasach nie pójdzie do wiezienia fot. East News/Piotr Jedzura/REPORTER

Arkadiusz O. jechał zbyt szybko i potrącił na pasach trzy osoby. Dwie nastolatki zmarły, a on stanął przed sądem. Wyrok, który usłyszał, oburzył rodziców zabitych dziewczynek.

15-letnia Lenka, 14-letnia Wiktoria i 20-letni Michał przechodzili właśnie przez pasy, gdy na przejście dla pieszych wpadło rozpędzone auto. 31-letni kierowca, Arkadiusz O. nie dostosował prędkości jazdy i nie zdążył wyhamować przed zebrą.

Samochód uderzył w trójkę młodych ludzi. 20-latek trafił do szpitala i dziś porusza się o kulach. Dziewczynki zmarły w wyniku poniesionych obrażeń.

Choć do zdarzenia doszło 20 listopada 2017 roku, dopiero teraz sąd zakończył postępowanie w tej sprawie. Wyrok, jaki usłyszał kierowca, nie spodobał się jednak ani prokuraturze, ani rodzicom zmarłych w wypadku dziewczynek - sprawca nie trafi bowiem za kratki.

Rok w zawieszeniu za śmierć nastolatek. Prokuratura złoży apelację

Prokuratura rejonowa w Mikołowie żądała trzech lat bezwzględnego więzienia dla sprawcy wypadku, jednak sąd nie przychylił się do tego wniosku. Kierowca usłyszał wyrok roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.

Ponadto mężczyzna otrzymał pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów i musi zapłacić odszkodowanie - po 100 tysięcy złotych dla rodziców każdej z dziewczynek i 50 tysięcy złotych dla Michała G.

Decyzja sądu zszokowała rodziców dziewczynek, którzy twierdzą, że skrucha kierowcy nie była prawdziwa - podaje Fakt.pl.  Z orzeczonej kary nie jest zadowolona również prokuratura.

Wnioskowaliśmy o 3 lata bezwzględnego więzienia. Czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku. Z bardzo dużym prawdopodobieństwem mogę powiedzieć, że będziemy składali apelację od tego wyroku - powiedział prokurator Jacek Długosz.

ZOBACZ TEŻ:  

Oceń artykuł