Mężczyzna zmarł w radiowozie. Tajemniczą śmierć zbada prokuratura

kraków śmierć w radiowozie fot. Adam STASKIEWICZ/East News

38-letni mieszkaniec jednej z podkrakowskich miejscowości zmarł w radiowozie, po tym jak z niewiadomych przyczyn zasłabł. Mężczyzna był przewożony przez krakowską Straż Miejską. Prokuratura bada przyczyny zgonu – donosi Onet.pl.

20 grudnia po godz. 18 Straż Miejska w Krakowie zatrzymała nietrzeźwego mężczyznę, który miał „zataczać się” na przystanku przy ul. Konopnickiej. Kontakt z nim był utrudniony, a funkcjonariusze zdecydowali się odwieźć go do Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień.

W trakcie transportu mężczyzna nagle zasłabł. Strażnicy miejscy rozpoczęli reanimację z użyciem defibrylatora i wezwali karetkę. Mimo szybkiej reakcji funkcjonariuszy, 38-latka nie udało się uratować.

Sprawę zgonu w radiowozie bada prokuratura. Na razie nie wiadomo jaka była przyczyna utraty przytomności przez mężczyznę.

ZOBACZ TEŻ: Policja rozbiła gang sutenerów z Krakowa

Oceń artykuł