Z kurtek w szkolnej szatni ginęło kieszonkowe. Wpadła pracownica szkoły

Szatniarka okradała uczniów fot. Flickr

W szkole podstawowej w Gryficach z kurtek uczniów zaczęły ginąć pieniądze i cenne przedmioty. Dyrekcja nie mogła namierzyć złodzieja, zrobiło to jedno z dzieci. Wpadła szatniarka.

Od kilku miesięcy uczniowie szkoły podstawowej w Gryficach skarżyli się rodzicom i nauczycielom, że z ubrań pozostawionych w szatni znikają im drobne kwoty pieniędzy i cenne przedmioty. Dzieci traciły między innymi kieszonkowe i elektronikę, a dyrekcja nie była w stanie poradzić sobie z problemem.

W placówce wprowadzono zaostrzone zasady korzystania z szatni - uczniowie dostali zakaz wchodzenia do pomieszczenia w czasie przerw i lekcji. Nauczyciele mieli też przestrzegać ich przed zostawianiem cennych rzeczy w kurtkach.

Uczeń zastawił pułapkę na złodzieja. Wpadła szatniarka

Niestety, kradzieże nie ustały, a poszukiwania sprawcy nie przynosiły rezultatu. W ujęciu złodzieja pomógł dopiero jeden z uczniów, który w zostawionej w szatni kurtce umieścił kamerę.

Jak podaje lokalny serwis gs24.pl, na nagraniu udało się uchwycić złodzieja i to na gorącym uczynku. Okazało się, że za kradzieżami w szkole stoi pracownica placówki - szatniarka.

Teraz sprawą zajęła się Komenda Powiatowa Policji w Gryficach. Jak podaje Fakt.pl, w sprawie zbierane są dowody i jak na razie nikt nie usłyszał jeszcze zarzutów.

ZOBACZ TEŻ:

Oceń artykuł