Humoroidy 11:32 10.05.2018

Pędził oplem prawie 700km/h. Rekordu nie będzie

Pędził oplem prawie 700km/h. Rekordu nie będzie fot. DAMIAN KLAMKA/EAST NEWS

Fotoradar tylko na to czekał.

Nowy rekord prędkości ustanowił początkiem maja pewien Belg. Kierowca przemierzał drogi z zastraszającą prędkością niemal 700 km/h. To imponujące, bo wcale nie zasiadał za kierownicą bolidu Formuły 1, a…Opla Astry. I są na to dowody, choć nieco wątpliwej wiarygodności.

Kierowca był w szoku, spoglądając na swój mandat. Jak podaje lavoixdunord.fr, za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym w miejscowości Quiévrain został ukarany mandatem w wysokości 6597 euro, czyli ponad 28 tys. zł. To sporo, bo ustawiony tamfotoradar wskazał, że kierowca poruszał się z kosmiczną prędkością 696 km/h.

ZOBACZ TAKŻE: W Polsce staną fotoradary ze sztuczną inteligencją 

Takiego wyczynu sam się po sobie nie spodziewał. Na szczęście po weryfikacji okazało się, że fotoradar po prostu trochę się pomylił. Nie oznaczało to jednak, że kłopoty na tym się skończyły.

Policja nie zamierzała odpuścić. Ustalono, że kierowca faktycznie przekroczył dozwoloną prędkość. Nie było to jednak kilkaset km/h więcej, a zaledwie 10. Bez mandatu się nie obyło, ale ostateczny rachunek w wysokości 50 euro nie doprowadził Belga do finansowej ruiny.

To nie pierwszy przypadek takiej pomyłki. Podobne, równie niewiarygodne prędkości osiągali według fotoradarów m.in. rowerzyści czy… przelatujące ptaki.  

ZOBACZ TAKŻE: Zrobili sobie parking na A2. Ten film to hit sieci

Zagłosuj

Jakim samochodem jeździsz?

Oceń artykuł