Humoroidy 11:55 12.12.2017

„Ucho Prezesa” żartowało z rządzących. A na widowni… prezydent

Urodziny Polsatu. Prezydent oglądał na żywo "Ucho Prezesa" fot. Facebook.com/kabaretnazywo

"A Adrian tego słuchał i oglądał na żywca".

Polsat hucznie obchodził 25. urodziny. Ku uciesze widzów w programie nie zabrakło gagów w wykonaniu Roberta Górskiego i Mikołaja Cieślaka, pary znanej z "Ucha Prezesa”. Występ na żywo śledził prezydent Andrzej Duda. Nie uszło to uwadze internautów.

Prezes i jego ucho, Mariusz, niejednokrotnie trzymali prezydenta przed drzwiami i nazywali go „Adrianem”. Tym razem głowa państwa obserwowała występ z najwyższej loży. Jak widać na fragmencie filmu, widownia śmiała się do rozpuku.

Padły słowa o "wyspie wolności i tolerancji". Nie zabrakło też odniesień do kampanii ministerstwa zdrowia o królikach.

Teraz pilnujmy, żeby na tę wyspę nie przyjmować rozbitków. Niech płyną dalej albo z powrotem, co najwyżej możemy ten pomnik papieża z Francji przyjąć. Trzeba go obstukać, czy się nie pochowali w środku, jak w tym koniu. W nocy powychodzą i się rozmnożą jak króliki – mówił prezes.

Kamera nie zarejestrowała niestety reakcji Andrzeja Dudy, ale internauci skomentowali żarty w swoim stylu.

A Adrian tego słuchał i oglądał na żywca. Już widzę jego minę. Szkoda, że nie pokazali tego - napisał Lechosław. (facebook.com/kabaretnazywo)

I co z tego, że na balkonie był jakiś tam Adrian? - pytała Izka. (facebook.com/kabaretnazywo)

Paskami do prawdy

W pewnym momencie na scenie pojawił się minister kultury, narzekający na paski w TVP (w tej roli Cezary Pazura).

Myślisz, że tamci nas miziają lisią kitką? Tylko takim kijem przedrzemy się przez dżunglę kłamstw. Tylko takim kijem utorujemy sobie drogę do prawdy. Do prawdy, do której uparcie dążymy, do której się zbliżamy i przy której jesteśmy już naprawdę blisko. Jesteśmy przy niej tak blisko, że niewykluczone, że my już koło tej prawdy przeszliśmy. Może ta prawda jest już za nami – skwitował prezes.

Na koniec prezes zdradził, dlaczego "wymienił Beatę na Mariusza".

Robert Górski puścił również oko do obecnej na gali głowy państwa. Kiedy minister zapytał, kto zostanie zaproszony na imprezę Polsatu, padła odpowiedź: damy kogoś od siebie.

Jak widać na fragmencie filmu, widownia śmiała się do rozpuku. Niestety kamera nie zarejestrowała reakcji Andrzeja Dudy, który na jubileusz przybył razem z marszałkiem Senatu. Ciekawe, jaką miał minę.

Zobacz fragment "Ucha Prezesa" podczas gali Polsatu:

Oceń artykuł