Grawitacja 13:16 04.01.2018

TVP poprosiło, aby nie komentowano wpisu. Internauci nie posłuchali

TVP poprosiło, aby nie komentowano wpisu. Internauci nie posłuchali fot. Facebook.com/Korona Królów TVP

Media społecznościowe rządzą się swoimi prawami.

Najnowszy serial TVP zapowiadany był jako telewizyjny hit. Niestety, „Korona królów” nie sprostała oczekiwaniom odbiorców, którzy nieustannie wytykają błędy i wpadki. Sytuację podgrzewa oficjalny fanpage produkcji na Facebooku, gdzie poproszono o niekomentowanie wpisu.

Prosilibyśmy o nie komentowanie tego posta – napisano w przypiętym poście (facebook.com/koronakrolowtvp).

Korona Królów fot. Facebook.com/Social Media PL

W standardowym poście nawiązującym do godziny emisji powtórkowych odcinków zawarto informację, która zaskoczyła użytkowników portalu. Bloger Jan Favre zamieścił zdjęcie wpisu na grupie Social Media - jej członkowie nie kryli swojego zdziwienia. Na przekór właścicielom strony, internauci zaczęli komentować opublikowany wpis. Niektórzy używali do tego zabawnych GIF-ów, inni wyrażali po prostu swoje zdanie o serialu.

Następny krok: nasz fanpage jest czynny od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16 – napisała Katarzyna na Facebooku w grupie „Social Media”.

A my prosimy o nie zamieszczanie postów – komentuje Anka.

Każdy kto skomentuje tego posta, może się liczyć z wjazdem listonosza celem zweryfikowania opłaconego abonamentu – ostrzega Tomasz.

Ej, ten komentarz napisałem niechcący – dodaje Bartosz.

Liczba komentarzy wciąż rosła, aż w końcu post usunięto. Niektórzy oznaczali swoich znajomych zabawną prośbą, aby nie komentowali wpisu. Na Facebooku powstało nawet wydarzenie, którego celem jest zebranie firan i zasłon, z których charakteryzatorzy mogliby uszyć nowe stroje.

Niewiedza czy geniusz?

Informacja o niedodawanie komentarzy pod wpisem może wiązać się z niewiedzą osób prowadzących profil produkcji. Wszystkim postom brakuje spójnego stylu, który można zauważyć na fanpage konkurencyjnej stacji np. „Na Wspólnej”. Prośba przyniosła zupełnie inny efekt, niż zamierzono.

Jest to post informacyjny i nie widzieliśmy sensu w toczeniu dyskusji pod informacjami o powtórkach. Poprosiliśmy o niekomentowanie tamtego wpisu  - wyjaśniają przedstawiciele profilu Korona Królów TVP.

Sytuacja może być również dowodem na to, że cała akcja została dokładnie zaplanowana. Zakazywanie czegoś może być swojego rodzaju zachęceniem do wykonania akcji. Opisywany post ma największą aktywność ze wszystkich publikacji na profilu serialu. Możliwe, że twórcy chcieli zyskać większy rozgłos.

Choć serial jest nową produkcją, wciąż podbija polski internet. Od początku roku hasztag „KoronaKrólów” nie znika z listy najpopularniejszych w serwisie Twitter, a portale publikują recenzje kolejnych odcinków. Tytuł doczekał się nawet własnych memów, z których zrobiliśmy galerię.

Oceń artykuł