Grawitacja 12:24 21.11.2017

Czy tryb incognito chroni prywatność? Internauci bardzo się mylili

Czy tryb incognito chroni prywatność? Użytkownicy żyli w wielkim błędzie fot. Pixabay.com

Fani filmów dla dorosłych mają powody do obaw.

Internauci z całego świata są w szoku, ponieważ przez długi czas wierzyli w mit. Sprawa wyszła na jaw przez jednego z deweloperów funkcji incognito w Google Chrome. Darin Fisher pracujący nad tą opcją w 2008 roku zdradził, że jest jeden powód, dlaczego tryb nie nazwano „trybem prywatności” – wszystko dlatego, że jej nie zapewnia.

Podczas rozmowy z redaktorem portalu thrillist.com, Fisher przyznał, że firma miała nieco inne założenia związane z „ukrywaniem” się w internecie. Zamiast maskowania danych przed zewnętrznymi źródłami, Google Chrome dba o to, aby ślady po przeglądaniu stron i informacje z formularzy nie zostały zachowane w historii na komputerze. Wszystkie inne działania nie są żadną tajemnicą.

Główny cel mija się zatem z ochroną prywatności w internecie. Aby wyprowadzić użytkowników z błędu, przygotowano odświeżoną wersję ekranu startowego po uruchomieniu trybu incognito. Teraz przeglądarka w wyraźny sposób informuje o tym, jakie dane są widoczne.

Kiedy uruchomisz tryb incognito, pojawi się odpowiednia wiadomość, w której staramy jasno wytłumaczyć ludziom, że ich aktywność w internecie jest wciąż widoczna dla odwiedzanych stron, dla pracodawcy, szkoły i dostawcy internetu oczywiście - skomentował Darin Fisher (thrillist.com).

 

Wszystko wiedzą, wszystko widzą

Dziennik independent.co.uk zwraca uwagę na to, że strony przeglądane w pracy i w szkołach nie są w żaden sposób maskowane. Odpowiednie osoby lub szefowie mogą skontrolować działanie użytkowników, nawet po skorzystaniu z trybu incognito.

Podobnie jest z dostawcami internetowymi i właścicielami portali. Oznacza to, że serwisy z filmami dla dorosłych doskonale wiedzą kto i kiedy ich odwiedza, również za pomocą „sekretnej opcji” w przeglądarce. Sytuacja pokazuje, że warto jest zapoznać się z instrukcjami korzystania z programów.

 

Oceń artykuł