Grawitacja 17:22 03.10.2017

Zeskanuj przechodnia i znajdź miłość. Oto randkowa aplikacja na miarę naszych czasów

Zeskanuj przechodnia i znajdź miłość. Oto randkowa aplikacja na miarę naszych czasów fot. mat. prasowe / flirtar.co

Ma szansę na przebicie popularnością Tindera.

Takiej aplikacji randkowej jeszcze nie było. FlirtAR pozwoli na skanowanie okolicy w poszukiwaniu miłości. Na ekranie pojawią się zdjęcia osób, które aktualnie znajdują się gdzieś przed nami. W ten sposób poznawanie nowych znajomych na żywo ma być jeszcze łatwiejsze.

Aktualnie możliwe jest ustawianie mebli IKEA w wirtualnej rzeczywistości, różne egzotyczne podróże podczas siedzenia na kanapie czy chociażby gra w Pokemon GO, gdzie w prawdziwym świecie dostępne jest łapanie stworków z nadprzyrodzonymi mocami.

 

Jak podaje serwis mashable.com, aplikacja randkowa ma sprawdzać znajdujący się przed użytkownikiem obraz i wyświetli awatary użytkowników, którzy prawdopodobnie znajdują się w zasięgu wzroku. Spodobała nam się jasnowłosa nieznajoma? Można spróbować sprawdzić otoczenie z nadzieją, że ma konto we FlirtAR.

Skanowanie okolicy

Warto zaznaczyć, że aplikacja nie zdradza dokładnego położenia użytkownika, tym samym nie ingeruje w jego prywatność. Wyświetlane są jedynie awatary osób, które znajdują się w pobliżu. Wystarczy obrócić się z telefonem dookoła własnej osi, aby przeskanować otaczającą nas okolicę.

Kiedy zainteresuje nas konkretna osoba, wystarczy dać jej znać, zupełnie jak w aplikacji Tinder. Rozmowa jest niemożliwa do momentu, aż sympatia pozytywnie odpowie na zaczepkę. W każdym momencie można wyłączyć opcję pokazywania się na ekranach nieznajomych.

FlirtAR zadebiutuje w październiku na urządzenia z systemem iOS i Android. Możliwe, że zyska popularność podobną do aplikacji Tinder. Czas pokaże, czy użytkownicy są zainteresowani randkową wersją Pokemon GO.

 

Oceń artykuł