Grawitacja 14:59 13.11.2017

Aplikacja erotyczna nagrywała użytkowników. Nie mieli o tym pojęcia

Aplikacja erotyczna nagrywała użytkowników. Nie mieli o tym pojęcia fot. Pexels.com

Jej główną funkcją jest sterowanie mocą wibratora.

Zagraniczne media donoszą o niemałym skandalu, który jest wynikiem nowych informacji na temat aplikacji Lovense Remote. Okazuje się, że popularna apka służąca do kontrolowania wibratorów – nagrywała użytkowników. Robiła to bez ich wiedzy.

Codzienne korzystanie z zabawek dla dorosłych miał ułatwić inteligentny program zainstalowany na smartfonie. Za pomocą komend głosowych możliwe było ustawianie i włączanie różnych funkcji wibrującego przyjaciela. Niestety, przez pewien czas telefon nagrywał wydawane przez użytkownika odgłosy. W tym przypadku zarejestrowano łącznie 6 minut.

To chwilowy błąd

Technologiczny serwis theverge.com podaje, że aplikacja pyta użytkowników o możliwość uruchomienia kamery i mikrofonu, ale mają być one używane wyłącznie w celu uruchomienia wybranych opcji za pomocą głosu. Wbrew zapewnieniom, na urządzeniu zapisał się plik audio.

Odpowiedzialna za apkę firma z Hong Kongu zapewnia, że jest to jednorazowy przypadek i drobny błąd w działaniu systemu. Najnowsza aktualizacja oprogramowania ma zapobiegać nagrywaniu dźwięku. Jako pocieszenie podano fakt, że plik nie wydostał się poza smartfon właściciela i zapisano go wyłącznie tymczasowo.

 

Tak działa aplikacja Lovense:

Oceń artykuł