Czarna dziura 11:18 07.02.2018

ZUS chciał jej zabrać rentę za posty na Facebooku. Sąd rozstrzygnął spór

Główna siedziba ZUS fot. East News, Pixabay.com

To wyrok ważny dla wszystkich chorych osób.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych czuwa nawet w sieci. Przekonała się o tym pewna kobieta, która leczyła się u psychiatry, kardiologa i neurologa. Podkreślała, że wymaga "całkowitej, stałej i długotrwałej obsługi w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji”. Przysługiwało jej za to prawo do renty socjalnej.

Jak podaje bezprawnik.pl, urzędnicy zbadali działania kobiety w mediach społecznościowych i je udokumentowali. Ocenili jej posty i uznali, że świadczą o „dość dobrym funkcjonowaniu społecznym i aktywności”. Ich zdaniem, skoro działa na Facebooku, to potrafi się skupić i pracować przed komputerem. Żegnaj rento.

jaszczurka

Strach przed internetem

Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Siedlcach. Okazało się, że urzędnicy nie mieli racji.

Fakt, że ubezpieczona jest aktywna na Facebooku nie oznacza, że samodzielnie obsługuje komputer. Brak jest bezpośredniego związku pomiędzy znajomościami zawartymi w internecie, a możliwością wykonywania pracy – uznali sędziowie (bezprawnik.pl).

Zdaniem biegłych kobieta cierpi na „organiczne zaburzenia urojeniowe z upośledzeniem umysłowym na pograniczu stopnia umiarkowanego i lekkiego oraz bóle głowy”. Z tego powodu jest całkowicie niezdolna do pracy do sierpnia 2019 roku. ZUS próbował bezskutecznie składać apelacje.

Serwis bezprawnik.pl podejrzewa, że gdyby sprawę wygrał ZUS, ciężko chore osoby zaczęłyby unikać mediów społecznościowych. Tymczasem internet pomaga im i upraszcza życie.

Zagłosuj

Czy ZUS powinien sprawdzać Polaków w internecie?

Oceń artykuł