Czarna dziura 14:39 03.04.2018

Nowy znak drogowy w Polsce. Surowe kary za jego nieprzestrzeganie

Nowy znak drogowy D 54 fot. East News/Adam Staskiewicz

Internauci twierdzą, że jest absurdalny.

Zmiana przepisów drogowych. Pojawi się nowy znak – D-54 "Strefa czystego transportu" oraz odwołujący go D-55. Jak podaje businessinsider.com.pl, ma to związek z ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Do wspomnianej strefy będą mogły wjechać jedynie pojazdy z ekonapędem.

Potrzeba wprowadzenia nowego znaku drogowego wynika oczywiście z ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, zaś znakiem tym będą oznaczane rewiry, do których nie będzie można wjechać innym samochodem niż elektryczny, napędzany wodorem lub gazem ziemnym CNG – informuje strona legeartis.org.

Ustawa o elektromobilności już obowiązuje, więc nowe oznaczenie może pojawić się w każdej chwili. Dla wielu osób będzie niespodzianką. Niektórych może ona drogo kosztować. Kto ten znak zlekceważy, zapłaci mandat w wysokości do 500 złotych.

Ministerstwo Infrastruktury przyznaje, że zainspirowało się państwami europejskimi, gdzie wprowadzono strefy ograniczonego dostępu pojazdów do określonych części miast. Ma to ograniczyć misję szkodliwych substancji. Nie wiadomo jednak, czy będzie to skuteczny sposób na pozbycie się smogu.

nowy znak drogowy w Polsce D 54 fot. Rządowe Centrum Legislacji

Strefy eko, opłaty i stare samochody

Internauci nie zostawili na pomyśle rządu suchej nitki. Niektórzy podejrzewają, że chodzi o zyski i ustawianie przetargów w Polsce.

Jakiś kuzyn prezesa będzie miał do wygrania przetarg na dostawę znaków – uważa Michał. (facebook.com/ Business Insider Polska)

Władza ma takie umiejętności, że poza tym znakiem powietrze zanieczyszczone będzie stać, a wewnątrz tej strefy będzie zapach fiołków i ekologiczne Eldorado – uważa Maks. (facebook.com/ Business Insider Polska)

A co z osobami, które mieszkają w takich ekologicznych strefach, a nie mają ekologicznych samochodów? – pyta Ania. (facebook.com/ Business Insider Polska)

Żarówki nie można kupić bo nie jest ekologiczna, ale podłączyć do prądu samochód i go ładować można, to już jest ekologiczne. To dopiero ciekawostka – zauważa Łukasz. (facebook.com/ Business Insider Polska)

Jeśli ktoś posiada auto np. benzynowe, a chciałby wjechać do „strefy czystego transportu”, będzie musiał zapłacić. Opłata ma wynosić maksymalnie 2,5 złotego za godzinę lub 25 złotych za dobę.

ZOBACZ TEŻ: Zatrzymali pirata drogowego. Był nagi i cały w wazelinie

Zagłosuj

Co sądzisz o nowym znaku drogowym?

Oceń artykuł