Czarna dziura 13:39 09.02.2018

Zabronili jej wnieść chomika do samolotu. Spłukała go w toalecie

Zabiła chomika Pebbles fot. Facebook.com/Belen Aldecosea

"Najbardziej humanitarny sposób".

Belen Aldecosea zamierzała wrócić do domu na Florydzie samolotem linii Spirit Airlines. Wraz z nią podróżowała chomiczka Pebbles. Upewniła się telefonicznie, że gryzoń będzie mógł lecieć. Jej zdaniem została oszukana.

Podali mi błędną informację dwukrotnie - powiedziała Aldecosea w rozmowie z miamiherald.com.

21-letnia studentka Texas State University zjawiła się na lotnisku w Baltimore. Okazało się, że Pebbles nie mogła wejść na pokład samolot. Kobieta twierdzi, że zaproponowano jej, by pozbyła się zwierzęcia w toalecie.

Wpadła w panikę. Nie mogła wrócić do domu, a jej stan zdrowia nie był najlepszy. Nie udało jej się także wypożyczyć samochodu. Zdecydowała się na brutalne rozwiązanie.

Belen Aldecosea z chomikiem fot. Twitter.com/@bdnews24

Belen Aldecosea ze swoim chomikiem

"Humanitarna śmierć"

Linie lotnicze twierdzą, że nikt nie podsuwał kobiecie takiego pomysłu. Ona rozważa jednak wytoczenie im procesu za niejasne komunikaty. Twierdzi również, że w ramach rekompensaty zaproponowano jej voucher, ale odmówiła.

Chomiczka i ja byłyśmy przerazone. To było straszne, ale wrzuciłam ją do toalety. Po wszystkim siedziałam i płakałam jakieś 10 minut – Aldecosea relacjonowała „egzekucję” (miamiherald.com).

Nikt z naszej obsługi nie zaproponowałby skrzywdzenia zwierzęcia – powiedział rzecznik Spirit Airlines Derek Dombrowski (miamiherald.com).

Aldecosea w rozmowie z miamiherald.com wyznała, że utopienie wydało jej się najbardziej humanitarnym sposobem odebrania życia. Nie chciała, by Pebbles biegała przerażona i zmarznięta. Bała się, że mogłaby zginąć pod kołami samochodu.

chomik
Zagłosuj

Czy Aldecosea powinna dostać rekompensatę od linii lotniczych?

Oceń artykuł