Czarna dziura 14:12 16.07.2018

Nowy sposób na droższe OC. Ubezpieczyciele zacierają ręce

cena polisa oc ubezpieczenie mandat samochód fot. East News/Bartlomiej Magierowski

Pomysłodawcy twierdzą, że wszystkim to wyjdzie na dobre.

Mandat może mieć wpływ na wysokość polisy OC. Koszty mogą wkrótce wzrosnąć, a cena może być zależna od "kartoteki" kierowcy. Jak podaje moto.wp.pl, chce tego Polska Izba Ubezpieczeń. Informacje na temat punktów karnych i mandatów wystawianych przez policję trafiałyby do bazy danych towarzystw ubezpieczeniowych.

Ma to być zachęta dla kierowców, by jeździli ostrożniej i w ten sposób płacili mniej za polisę. Miałby to być sposób na obniżenie kosztów posiadania samochodu, a także na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na polskich drogach o nawet 10 procent.

Towarzystwa ubezpieczeniowe wykorzystywałyby zebrane dane, by szacować ryzyko przy zwieraniu polisy. Kierowcy lubiący ostrą jazdę i mający przewinienia na koncie płaciliby więcej. Mandat bolałby więc dwa razy.

Jest to rozwiązanie funkcjonujące w niektórych krajach anglosaskich. Nie ma jednak na to szans w Polsce dopóki nie będzie działać Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców w wersji 2.0.

Ministerstwo Cyfryzacji chciało podwyższyć składki już w 2017 roku. Wówczas ubezpieczyciele poparli kontrowersyjne rozwiązanie. Zwrócili się także do premier Beaty Szydło w sprawie dostępu do systemu CEPIK.

Moto.wp.pl przypomina, że w Polsce ubezpieczenie z telematyką proponuje Link4. Ubezpieczyciel może zwrócić nawet część składki wpłaconej przy zawieraniu polisy. Kierowcy otrzymali w ten sposób  380 tys. złotych premii. Jeden z uczestników programu dostał 1,2 tys. złotych. Antyweb.pl w 2017 roku pisało, że Ergo Hestia i Yanosik wprowadzały  YU!, czyli nagradzanie kierowców jeżdżących zgodnie z przepisami.

ZOBACZ TEŻ: Rekordowo wysoki mandat. Prawie 300 tys. złotych

Zagłosuj

Czy zdarza ci się przekraczać dozwoloną prędkość?

Oceń artykuł