Czarna dziura 11:13 03.10.2018

Nowe fakty w sprawie wypadku na Słowacji. Za kierownicą siedział polski dziennikarz

Nowe fakty w sprawie wypadku na Słowacji. Za kierownicą siedział polski dziennikarz fot. facebook.com/policiaslovakia

Policja postawiła zarzuty wszystkim kierowcom.

Wypadek na Słowacji. Policja ze słowackiego Dolnego Kubina postawiła we wtorek wieczorem zarzuty spowodowania zagrożenia trzem Polakom – donosi portal brd24.pl. Sprawa dotyczy tragicznego zdarzenia, w którym ścigający się luksusowymi samochodami Polacy doprowadzili do śmierci 57-letniego Słowaka.

W filmie ujawnionym przez tamtejszą policję widać skandaliczne łamanie przepisów przez kierowców mercedesa, ferrari i porsche.

Jak ustalili dziennikarze, śledczy ze słowackiej policji oskarżają nie tylko bezpośredniego sprawcę tragicznego wypadku – 42-letniego kierowcę porsche, ale i dwóch pozostałych kierowców z Polski.

42-letniemu kierowcy porsche cayenne grozi kara pozbawienia wolności od dwóch lat do pięciu lat. Pozostali dwaj oskarżeni mężczyźni zagrożeni są karą pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do trzech lat – informuje portal brd24.pl Radko Moravčík, rzecznik prasowy policji w Żylinie.

Okazuje się, że jednym z nich jest 26-letni dziennikarz motoryzacyjny, który do testów wypożyczył Mercedesa AMG C Coupe.

W zdarzeniu uczestniczył dziennikarz, któremu użyczyliśmy auto do testów z z parku prasowego – tu nie ma czego dementować, bo to standardowa i przyjęta forma współpracy z mediami motoryzacyjnymi – powiedziała w rozmowie z brd24.pl dr Ewa Łabno-Falęcka, dyrektor ds. Komunikacji i Relacji Zewnętrznych Mercedes-Benz Polska.

Wiadomo już, że szaleńczy rajd odbywał się na trasie Rajeckie Teplice – Żyilina – Streczno – Martin – Krpelany – Kralovany – Parnica – Dolny Kubin. Słowacka policja wciąż czeka na świadków zdarzenia.

Wypadek na Słowacji [ZDJĘCIA]

Oceń artykuł