Czarna dziura 13:58 09.10.2018

Szokujące fakty po wypadku limuzyny. Odzyskano czarną skrzynkę

wypadek limuzyna fot. youtube.com/ CBS Evening News

W tragicznym wypadku zginęło 20 osób, w tym 17 przyjaciół, którzy zmierzali na przyjęcie urodzinowe. Śledztwo w sprawie trwa.

Po 3 dniach od tragicznego wypadku w nowojorskim Schoharie na jaw wychodzą nowe fakty w sprawie. Przypomnijmy, że 6 października limuzyna wynajęta przez uczestników urodzinowej imprezy z dużą prędkością uderzyła w stojącą na parkingu toyotę. W wyniku wypadku zginęło 20 osób. 18 z nich to osoby podróżujące limuzyną i kierowca, 2 kolejne to piesi.

ZOBACZ TEŻ: Jechali limuzyną na imprezę urodzinową. Zginęło 20 osób

We wtorek amerykańskie media poinformowały, że śledczy odzyskali moduł sterujący będący odpowiednikiem czarnej skrzynki. Moduł zostanie teraz wnikliwie zbadany.

Wcześniej poinformowano natomiast, że kierowca limuzyny nie miał odpowiednich uprawnień do jej prowadzenia, a sam pojazd przeszedł tylko 1 z 5 wymaganych przeglądów technicznych. Właściciel firmy Prestige Limousine, która wynajęła pojazd, przebywa obecnie w Pakistanie.

Wypadek limuzyny - zginęło 17 przyjaciół, kierowca i piesi

Pasażerami limuzyny było 17 przyjaciół - cztery siostry z małżonkami i partnerami oraz ich znajomi. Wszyscy w wieku 30 - 35 lat. Jedna z par osierociła 3 małych dzieci. Wszyscy zmierzali na przyjęcie organizowane z okazji 30 urodzin najmłodszej z sióstr (nie, jak wcześniej informowano, na wesele).

Rodziny, przyjaciele i mieszkańcy nowojorskiego Amsterdamu, skąd pochodziły ofiary, zorganizowały w poniedziałek nocne czuwanie. Pamięć ofiar uczciło ponad 2,5 tys. osób.

Oceń artykuł