Czarna dziura 13:29 09.03.2018

Parkowanie level HARD. „Mistrzyni kierownicy” w akcji [WIDEO]

Wpadła pod własny samochód fot. trojmiasto.tv

Sytuację uratował zszokowany przechodzień. 

Wydaje się, że w praktyce nie jest możliwe prowadzić i wpaść pod własny samochód jednocześnie. Nic bardziej mylnego. Udowodniła to mieszkanka Szczecina, której szokujące zmagania z kierownicą uchwyciły kamery osiedlowego monitoringu.

Nagranie udostępnił redakcji portalu trojmiasto.pl jeden z czytelników. Do zdarzenia doszło 7 marca na osiedlowym parkingu w Kowalach pod Gdańskiem. Kobieta próbowała wyjechać z prywatnego miejsca, ale na przeszkodzie stanęła jej rozłożona blokada parkingowa.

Szczecinianka podjęła więc próbę staranowania bramki. Po nieudanych zmaganiach wysiadła z samochodu.

Trzeba tu zaznaczyć, że prowadziła pojazd z automatyczną skrzynią biegów i zapomniała najwyraźniej o ustawieniu jej w pozycji „Parking”. Samochód zaczął się cofać.

Przypadkowy bohater

Nieustraszona kobieta próbowała go powstrzymać własnymi nogami. W końcu udało jej się przerzucić bieg. Niestety wybrała pozycję jazdy na wprost. Auto ruszyło przed siebie.

Rozpaczliwie starając się go zatrzymać, kobieta wpadła wprost pod jego tylne koła. Ważący ponad 1,5 tony Hyundai Tucson przejechał po jej nogach.

Dobrze, że ronda nie było – skomentował internauta. (moto.trojmiasto.pl)

50% tych mistrzyń nie powinno obsługiwać nawet roweru. Ale weź im to zasugeruj – komentuje kolejny internauta. (moto.trojmiasto.pl)

Teraz Stary jak zobaczy film, to zabierze kluczyki i miesięczny kupi - dodaje inny. (moto.trojmiasto.pl)

Chciała zatrzymać 2 tonowe auto, zapierając się nogami, wyrazy uznania – pisze Grzegorz. (wykop.pl)

Choć ta kuriozalna sytuacja wygląda groźnie, zakończyła się bez większych konsekwencji. Kobieta doznała jedynie obrażeń nogi, a uszkodzone zostały drzwi pojazdu oraz blokada zabezpieczająca miejsce postojowe.

Incydent mógł skończyć się tragicznie, gdyby nie szybka interwencja jednego ze świadków. Przechodzień wskoczył za kierownicę i zatrzymał samochód. Ostatecznie sprawa nie trafiła na policję.

Zobacz, jak kierująca wpadła pod koła własnego samochodu:

Zagłosuj

Czy kierująca powinna ponieść konsekwencje?

Oceń artykuł