Czarna dziura 12:26 07.06.2018

Czas na "Wakacje z Biedronką". Sklepy mają propozycję nie do odrzucenia

Biedronka wakacje praca fot. Arkadiusz Ziolek/ East News

A jednak nie wszyscy chętnie z niej korzystają. 

Sieć dyskontów Biedronka kusi swoich pracowników i zainteresowanych pracą sezonową wakacyjnymi delegacjami. Jak donosi portal money.pl, sklepy wysyłają dodatkowe siły do nadmorskich kurortów, bo właśnie tam w sezonie ruch znacząco wzrośnie.

ZOBACZ TAKŻE: Wielka promocja w Biedronce. Książki za 5 zł 

Wakacje z Biedronką – praca nad morzem

Program nosi nazwę Wakacje z Biedronką i jest obecnie szeroko reklamowany wśród pracowników dyskontu. Oferta jest atrakcyjna, bo każdy, kto zgodzi się na wyjazd otrzyma, oprócz wolnych chwil nad morzem i pensji (dla młodszego kasjera to min. 2650 zł. brutto), zwrot kosztów dojazdu. Co więcej, może liczyć na darmowe zakwaterowanie w należytym standardzie, dietę i specjalny dodatek letni w wysokości 300 zł brutto.

Dzięki dodatkowym osobom w tych lokalizacjach zapewniamy klientom płynną obsługę i pełną dostępność towarów w sklepie. Dla naszych pracowników jest to szansa na dodatkowy zarobek, a jednocześnie spędzenie wolnych chwil po pracy nad morzem – powiedziała Joanna Bukała, dyrektor HR makroregionu w Jeronimo Martins Polska. (money.pl)

A to nie wszystko. Pracę oferuje się też pełnoletnim dzieciom swoich pracowników, które mogą zostać zatrudnione nad morzem na praktyki absolwenckie. Biedronka opłaci ich zakwaterowanie i koszty badań lekarskich.

Praca w kurortach (nie)dobrowolna 

Tymczasem, jak donosi gazetaprawna.pl, delegacje nad morze niekoniecznie są dobrowolne, tak jak to było w poprzednich latach. Okazało się, że na wyjazd chętnych brak i zaczęła się łapanka.

Delegacje były uzgadniane na przełomie stycznia i lutego. I wtedy część osób zdecydowała się na taki wyjazd. Trzy tygodnie temu kierowniczka naszego sklepu poinformowała załogę, że ponieważ nadal brakuje rąk do pracy, musi wyznaczyć kto i kiedy jedzie nad morze. Ustaliła i wywiesiła kartkę w pokoju socjalnym – opowiada pani Marta. (gazetaprawna.pl)

Dyrektorzy regionalni przekazali kierownikom sklepów, że na podstawie Kodeksu pracy mają zwyczajnie oddelegować pracowników. Ci, którym „oferta" się nie podoba, starają się unikać wyjazdów. Część z tych, którym się nie udało, złożyła już wypowiedzenia.

ZOBACZ TAKŻE: Biedronka kupi sklepy Piotr i Paweł?

Zagłosuj

Robisz zakupy w Biedronce?

Oceń artykuł