Czarna dziura 13:50 19.10.2018

W USA skazali go za gwałt. W Polsce jest teraz proboszczem

W USA skazali go za gwałt. W Polsce jest teraz proboszczem fot. shutterstock.com

Ksiądz Roman K., który został skazany w USA za napaść seksualną na 17-latkę, nie został wydalony ze stanu kapłańskiego. Od 9 lat jest w Polsce proboszczem.

Ks. Roman K. został skazany w 2002 roku w USA za napaść seksualną na 17-letnią Amy z polskimi korzeniami. Jak zeznał przed policją, "stosunek był terapią". Miał „pomóc dziewczynie zapomnieć" o wcześniejszym gwałcie. O sprawie donosi OKO.press. 

Chciałem pokazać jej, że stosunek seksualny z mężczyzną może być przyjemny – tłumaczył.

Ksiądz zmienił zeznania przed sądem, twierdząc, że jest niewinny. Na piersi Amy znaleziono jednak ślad śliny z jego DNA. Biorąc pod uwagę dowody, sąd skazał księdza na karę 9 miesięcy pozbawienia wolności i zakazał kontaktu z młodzieżą bez nadzoru dorosłego opiekuna.

Po odbyciu kary duchowny został deportowany do Polski i… rozpoczął pracę z młodzieżą. Co najmniej od 2008 roku pracował jako katecheta w gimnazjum. Ze szkoły odszedł po protestach wiernych. Z kolei od 2009 roku jest proboszczem w warmińskim Orzechowie. Jak podaje Oko.press, duchowny udziela spowiedzi, opiekuje się ministrantami i prowadzi rekolekcje.

Władze kościelne nie zawiadamiają watykańskiej Kongregacji Nauki i Wiary. Sam Roman K. wciąż nie przyznaje się do gwałtu.

Gdyby powiedzieli, że miałem stosunek z żyrafą, to też bym się przyznał. Adwokat powiedział mi: Albo się zgodzisz, albo będziesz przez następne kilka lat czekał na proces – tłumaczy w rozmowie z Oko.press.

ZOBACZ TEŻ: Ksiądz uprawiał seks z 16-latką w ramach "pokuty". Mimo wyroku odprawiał msze

Oceń artykuł