Czarna dziura 09:59 26.02.2018

Najnowsze informacje spod K2. Wiadomo, co dzieje się z Denisem Urubką

Denis Urubko i szczyt K2 zimą fot. East News/AFP PHOTO/ ALPINE CLUB OF PAKISTAN

"Takich rzeczy się nie robi".

Polacy nadal próbują zdobyć jako pierwsi zimowe K2. Tymczasem pojawiła się wiadomość o niesfornym himalaiście. „Denis Urubko schodzi. Jest w C2” – poinformował kierownik wyprawy Krzysztof Wielicki na facebookowym profilu Polskiego Himalaizmu Zimowego 2016-2020 im. Artura Hajzera.

Manewr naraził na niebezpieczeństwo nie tylko jego, ale też pozostałych członków ekipy. Mam do niego pretensje nie o to, że chce zdobyć szczyt. Nie zdawał sobie sprawy z tego, że naraża wszystkich. Działają dwa zespoły, które są gotowe na rozpoczęcie akcji ratunkowej. Co w sytuacji, gdy będzie to konieczne i ktoś ucierpi? To nie jest tylko sprawa Urubki. Został zaproszony na wyprawę, jest członkiem ekipy. Ja przyjmuję postawę broniącą Urubkę, ale zespół jest bardzo niezadowolony z powodu tego, co zrobił – oświadczył Wielicki. (sport.onet.pl)

Wszyscy tutaj widzieliśmy, jak bardzo Denisowi zależy na tym, by zdobyć szczyt. Jego motywacja była ogromna. Po tym, jak zaproponował mi wspólne wyjście, czułem, że jeśli odmówię, może pójść sam. Tak czy inaczej, jest to zaskoczenie, nie wziął radia, nie poinformował nikogo, generalnie takich rzeczy się nie robi - powiedział Adam Bielecki w rozmowie z TVN24.pl

Jak powiedział rzecznik wyprawy Michał Leksiński, informacja została najprawdopodobniej przekazana przez jeden z zespołów znajdujących się na zboczu góry. Według najnowszych informacji, wrócił już do bazy. Wkrótce podanych zostanie więcej informacji na temat jego samotnej eskapady.

Denis Urubko nagrał film na K2 zimą:

Radziecki żołnierz wraca do domu

Urubko w sobotę 24 lutego zbuntował się i samotnie ruszył na szczyt ośmiotysięcznika na wysokość 8611 m. n.p.m. Próbował też namówić do tego swojego partnera Adama Bieleckiego. Nie wziął ze sobą telefonu i nie chciał rozmawiać z kierownikiem wyprawy.

Denis prawdopodobnie idzie dzisiaj do C3. Martwię się o niego bardzo. Proponował wspólne wyjście, ale sugerowałem by lepiej wypocząć i poczekać na sensowną pogodę. Poszedł sam. My tymczasem robimy swoje – napisał Bielecki na swoim Twitterze po rozstaniu z partnerem.

Solowa próba zdobycia K2 zimą jest całkowicie samobójcza - powiedział pakistański himalaista Mirza Ali Baig. (tvp.info)

Jak podaje wprost.pl, Urubko chciał zdobyć szczyt przed końcem lutego, ponieważ to dla niego koniec zimy. Prawdopodobnie sądził również, że później może być to niemożliwe z powodu warunków pogodowych.

Urubko posiada polski paszport, ale urodził się w ZSRR. Przeniósł się do Kazachstanu, gdzie podjął służbę wojskową. Przyjął też tamtejsze obywatelstwo, ale zrezygnował z niego w 2012 roku. 3 lata później został Polakiem.

Zdobył wszystkie szczyty Śnieżnej Pantery i wbiegł na Elbrus w rekordowym czasie. Wraz z Adamem Bieleckim brał udział w głośnej, wręcz ekspresowej akcji ratunkowej. Wspólnymi siłami sprowadzili z Nanga Parbat Elisabeth Revol, ale musieli zostawić na górze Tomasza Mackiewicza.

Finalnie okazało się, że członkowie wyprawy nie chcą już współpracować z Urubką na K2. Powiadomiono, że wróci do domu.

Denis Urubko, zgodnie ze swoimi przekonaniami dotyczącymi końca sezonu zimowego, postanowił opuścić Zimową Wyprawę na K2. 
Decyzja ta została zaakceptowana przez uczestników wyprawy, którzy nie widzieli dalszej możliwości współpracy z Denisem po jego samodzielnej próbie zdobycia wierzchołka - napisał Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera na swoim Facebooku.

Internauci krytykują decyzję himalaisty o samotnym ataku szczytowym. Wiele osób żartuje sobie z jego działań na K2.

WIĘCEJ NEWSÓW I ROZRYWKI? SPRAWDŹ PLANETĘ NA FACEBOOKU!

Zagłosuj

Czy popierasz próbę samotnego zdobycia K2?

Oceń artykuł