Czarna dziura 09:45 13.02.2018

Ukrainka w Polsce dostała wylewu. Szef wywiózł ją z zakładu i zostawił na ulicy

Ukrainka i praca w Polsce fot. Pixabay.com

Pracowała "na czarno" bez ubezpieczenia.

43-letnia Ukrainka Oksana podjęła pracę w jednym z zakładów produkcji warzyw w powiecie poznańskim pod Środą Wielkopolską. Gdy przebywała w mieszkaniu na terenie zakładu po skończonej zmianie, straciła przytomność i dostała udaru. Jak podaje RMF24.pl, pracodawca nie wezwał pogotowia, chociaż błagała o to jej siostra.

Wziął obie panie do samochodu, obiecał, że zawiezie do lekarza, ale przez kilka godzin woził po okolicy. W końcu wysadził je na przystanku i wezwał policję – powiedziała Regina Grygiel z Konsulatu Honorowego Ukrainy w Poznaniu (RMF24.pl)

Kobieta przeżyła, ale jest sparaliżowana i nie może mówić. Trafiła do szpitala MSWiA. Gdy śledczy otrzymają dokumentację medyczną i protokoły z pogotowia ratunkowego, rozpoczną postępowanie.

Okazało się, że pracodawca chciał wymusić na siostrze poszkodowanej składanie fałszywych zeznań. Miała powiedzieć policjantom, że Oksana była pijana. Na razie mężczyzna może usłyszeć zarzuty nieudzielenia pomocy i nielegalnego zatrudnienia pracowników. Grożą mu 3 lata odsiadki.

W sprawie zabrał głos honorowy konsul Ukrainy Witold Horowski. Poinformował, że Ukrainka potrzebuje wsparcia finansowego.

Witold Horowski fot. Facebook.com/Witold Horowski

Pieniądze na leczenie

Jak informuje polsatnews.pl, trwa zbiórka na leczenie Ukrainki. Nie ma ubezpieczenia, a potrzebuje pieniędzy na pobyt w szpitalu.

Musimy dać gwarancję pokrycia kosztów pobytu w szpitalu. Potrzebna jest kwota od 15 do 19 tys. złotych. Jeśli uda zebrać więcej pokryjemykoszty psychologa klinicznego, mówiącego po ukraińsku. Jeśli uda się zdobyć inne źródła finansowania, całość zebranej kwoty przeznaczymy na jej dalszą rehabilitację – powiedział Horowski (polsatnews.pl).

To nie pierwszy przypadek, gdy ucierpiała pracująca w Polsce Ukrainka. 15 grudnia 2017 roku  w Luboniu 29-letnia kobieta została zmasakrowana przez magiel przeznaczony do prasowania tkanin. Pracodawca nie pozwolił na akcję ratunkową, bo bał się o sprzęt. Konieczna była amputacja ręki.

WIĘCEJ NEWSÓW I ROZRYWKI? SPRAWDŹ PLANETĘ NA FACEBOOKU!

Zagłosuj

Czy uważasz, że Ukraińcy powinni pracować w Polsce?

Oceń artykuł