Czarna dziura 12:01 31.01.2018

Ukradła wibratory z sex shopu. Jeden podarowała przyjaciółce

Ukradła wibratory. Wpadła dzięki monitoringowi fot. glogow.policja.gov.pl

Wpadła dzięki monitoringowi.

O takiej sławie mieszkańcy Głogowa (woj. dolnośląskie) nie marzyli w najgorszych koszmarach. Ich miasto odwiedziły mieszkanki Zielonej Góry, które 25 stycznia zawitały do miejscowego sex shopu. Ciąg dalszy tej historii zdumiewa. Kobiety ukradły dwa wibratory o wartości 764 złotych.

Być może napalone klientki potrzebowały anonimowości, dlatego swoje plany wcieliły w życie w miejscu, gdzie nikt ich nie znał. Niestety złodziejki nie przewidziały, że ich wyczyn zostanie sfilmowany przez sklepową kamerę. Pomógł też monitoring miejski

Ukradła wibratory. Wpadła dzięki monitoringowi fot. glogow.policja.gov.pl

Kradziony prezent

Jak informuje głogowska policja, funkcjonariuszom udało się ustalić, jakim pojazdem poruszały się kobiety. Dotarli w końcu do złodziejek i przesłuchali obie kobiety.

26–latka przyznawała się do kradzieży i wyjaśniła, że podarowała jedno z akcesoriów swojej koleżance, a ta nie wiedziała, że jest kradzione - poinformował rzecznik głogowskiej policji podinsp. Bogdan Kaleta. (glogow.policja.gov.pl)

Młoda kobieta usłyszała zarzut kradzieży. Przyznała się do winy. Grozi jej za to kara do 5 lat więzienia. Skradzione przedmioty już odzyskano.

wibrator
Zagłosuj

Czy 5 lat więzienia za kradzież wibratora to za wysoka kara?

Oceń artykuł