Czarna dziura 14:19 28.05.2018

Spieszył się na samolot. Zapomniał, że zostawił córeczkę w nagrzanym aucie

Spieszył się na samolot. Zapomniał, że zostawił córeczkę w nagrzanym aucie fot. twitter.com/mnpdnashville

Dziewczynka nie przetrwała 10 godzin męczarni.

Makabryczna śmierć rocznej dziewczynki wstrząsnęła lokalną społecznością Nashville w Stanach Zjednoczonych. Jak donosi telewizja newschannel5.com, Matt Barker miał przed służbową podróżą zawieźć do przedszkola 5-letnią córkę, a roczną, niedawno adoptowaną Katerę odstawić do żłobka. Poprosiła go o to jego żona, Jenny Barker, która w tym czasie była w pracy.

Mężczyzna odwiózł 5-latkę około godziny 7.30. W foteliku na tylnym siedzeniu spała jeszcze Katera. Ojciec jednak o niej zapomniał. Zamiast do żłobka skierował się do domu, gdzie zostawił samochód i uberem udał się na lotnisko.

Dopiero przed godziną 19.00, gdy Jenny wróciła z pracy, okazało się, że tylko jedna z córek trafiła rano do placówki. Zaniepokojona zadzwoniła do męża. Wtedy zdała sobie sprawę, że roczne dziecko od wielu godzin bez wody i jedzenia jest zamknięte w nagrzanym samochodzie przed jej własnym domem.

ZOBACZ TAKŻE: Zostawiła niemowlę w aucie i poszła na zakupy 

Dziecko w nagrzanym samochodzie 

Temperatura tego dnia sięgała prawie 32 stopni Celsjusza. W samochodzie mogło być więc 55-75 stopni.

Kobieta wezwała pogotowie, a sama starała się reanimować córkę. Niestety pomimo starań matki i ratowników dziewczynka zmarła zanim jeszcze trafiła do szpitala.

Według lokalnych mediów mężczyźnie nie zostaną postawione zarzuty w związku ze śmiercią dziecka.

Jak umiera dziecko w nagrzanym samochodzie? Zobacz szokujący film:

Oceń artykuł