Czarna dziura 09:59 29.01.2018

Mackiewicz i Revol jednak zdobyli Nanga Parbat. Wiadomo, kiedy zaczął się kryzys

Tomasz Mackiewicz i Nanga Parbat fot. Facebook.com/Tomek Czapkins Mackiewicz

To nie koniec wspinaczki dla ratowników.

Akcja ratunkowa w Himalajach została oficjalnie zakończona. Adam Bielecki i Denis Urubko bezpiecznie sprowadzili Elisabeth Revol z Nanga Parbat (8126 m n.p.m.). Tomasz „Czapa” Mackiewicz został w pobliżu kopuły szczytowej w stanie agonalnym, a jego poszukiwania nie będą kontynuowane. Okazało się jednak, że spełnił swoje marzenie.

„Naga Góra” była obsesją Mackiewicza. Jak podaje radiozet.pl, próbował ją zdobyć po raz siódmy. Wyruszył na szczyt w stylu alpejskim, bez tlenu w butlach i wsparcia tragarzy. Odniósł sukces, ale zapłacił najwyższą cenę.

Sprawna ewakuacja

Adam Bielecki potwierdził, że para wpinaczy zdobyła szczyt. Jednocześnie nie szczędził pochwał dla Revol. Jak podaje sport.pl, mimo odwodnienia i odmrożeń schodziła o własnych siłach z 6 tys. metrów do obozu na wysokości 4800. Stamtąd zabrał ją śmigłowiec.

Kryzys zaczął się na wierzchołku, trzeba znać specyfikę sportu, by to zrozumieć. Wspinając się byli zamknięci we własnym świecie. Na szczycie Eli zorientowała się, że Tomek jest w kiepskim stanie - powiedział Bielecki w rozmowie z tvn24.pl.

Francuzka jasno formułowała myśli. Ekipa ratunkowa wymyśliła dla niej system opuszczania. Ona sama pomagała i dlatego tak sprawnie udało się ją ewakuować. Bielecki powiedział również, że doskonale balansowała ciałem i uniknęła w ten sposób wielu upadków.

Krzysztof Wielicki, kierownik Narodowej Zimowej Wyprawy na K2, potwierdził, że Urubko i Bielecki przebywali w miejscowości Skardu. Wrócili już jednak pod ten ośmiotysięcznik, by zdobyć szczyt. Zamierzają być pierwsi, którzy dokonają tego zimą.

Tak wyglądają odmrożenia Revol:

Zagłosuj

Czy twoim zdaniem akcja ratunkowa powinna być kontynuowana?

Oceń artykuł