Czarna dziura 13:03 04.12.2018

Pracownica wyłudziła z ZUS astronomiczną kwotę. Chodzi o dziesiątki tysięcy złotych

Pracownica ZUS wyłudziła pieniądze

Jedna z pracownic ZUS w Tarnobrzegu została dyscyplinarnie zwolniona z pracy i toczy się śledztwo w jej sprawie. Według nieoficjalnych ustaleń echodnia.pl, kobieta wyłudziła z ZUS nawet 80 tysięcy złotych.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych w Tarnobrzegu prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie pracownicy jednego z oddziałów Inspektoratu ZUS. Jak wynika z nieoficjalnych ustaleń serwisu echodnia.pl, w placówce miało dojść do sporych nadużyć. Od mniej więcej trzech lat jedna z zatrudnionych tam kobiet podrabiała dokumenty i wyprowadziła około 80 tysięcy złotych.

Pieniądze, które podejrzana wyłudziła od ZUS, trafiać miały na prywatne konta bankowe - jej, męża i przyjaciółki. Cała sprawa wydała się zaś przypadkiem - najprawdopodobniej w czasie wewnętrznej kontroli - relacjonowała lokalnej prasie anonimowa osoba, również pracownik ZUS.

W oddziale w Tarnobrzegu pojawili się już przedstawiciele ZUS w Rzeszowie. Zabezpieczony został komputer podejrzanej, a kobieta została natychmiastowo, dyscyplinarnie zwolniona z pracy.

Aferę w Tarnobrzegu potwierdza rzecznik Oddziału ZUS Wojciech Dyląg. Zapewnia przy tym, że klienci Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie odczują jej skutków - poszkodowanym w tej sprawie nie są bowiem oni, a instytucja.

Z pracownikiem został rozwiązany stosunek pracy. Zakład Ubezpieczeń Społecznych złożył zawiadomienie do prokuratury. Aktualnie w przedmiotowej sprawie toczy się postępowanie sprawdzające i wyjaśniające zaistniałą sytuację - powiedział.

Przebiegła pracownica wyłudziła 80 tysięcy. Korzystała z danych nieaktywnych klientów

Wiadomo już, w jaki sposób podejrzana kobieta wyprowadzała z ZUS pieniądze. Pracownica miała wyszukiwać w bazie klientów płatników nieaktywnych, którzy już kilka lat wcześniej zamknęli działalność.

Jako starszy specjalista zlecała podwładnym nanoszenie w dokumentach korekt i w ten sposób otrzymywała sztuczną nadpłatę. Tę ZUS wypłacał na konto domagającego się zwrotu podatnika. Tym jednak, w aż 18 przypadkach, miała okazać się ich pracownica.

ZOBACZ TEŻ: 

Oceń artykuł