Czarna dziura 11:35 07.01.2019

Szpilka poszedł z psem w góry. Musiał ich ratować GOPR [WIDEO]

Karkonosze zimą i wyprawa na Śnieżkę, gdy istnieje zagrożenie lawinowe. W takie warunki pogodowe bokser Artur Szpilka i pies poszli w góry. Uratował ich GOPR fot. Instagram.com/artur-szpilka

Pogoda w górach nie sprzyja wędrówkom, istnieje zagrożenie lawinowe i wydano ostrzeżenia. Jednak bokser Artur Szpilka je zignorował. Konieczna była akcja ratunkowa GOPR-u.

Pięściarz Artur Szpilka, jego pies Pumba, Michał Materla i kilka innych osób postanowili wspólnie w miniony weekend pójść w góry. Wyprawa w Karkonosze w taką pogodę to nie był jednak dobry pomysł, ponieważ warunki pogodowe się pogarszały.

ZOBACZ TEŻ: Narzeczona Szpilki ma czym oddychać. Sporo pokazała

Jak podaje radiozet.pl, turyści trafili do schroniska "Dom Śląski" pod Śnieżką. Do akcji musiał wkroczyć GOPR. Artur Szpilka i jego pies zostali przetransportowani na dół. Sportowiec oczywiście relacjonował wszystko w mediach społecznościowych.

Z Pumbusiem lecimy z ratownikiem. Pumba bał się strasznie, ale jest z tatusiem i wie, że z tatusiem da radę – relacjonował Szpilka na swoim Instagramie.

Pumba by poszedł w taką pogodę, tylko zaczęły mu marznąć uszka. Chciałbym podziękować GOPR-owcom, którzy naprawdę nam pomogli, przyjechali bardziej po Pumbusia, ale ja musiałem jechać z nim – Szpilka udzielił wywiadu dla Polsat News.

Internauci opublikowali wiele negatywnych komentarzy na temat lekkomyślności Szpilki. Niektórzy sugerują, że powinien zapłacić za akcję ratunkową GOPR. Zwracają uwagę, że zapłacą za nią podatnicy.

 ZOBACZ TEŻ: Popek złożył partię polityczną. Oto jego teoria finansów

Artur Szpilka i akcja ratunkowa GOPR w górach:

Oceń artykuł