Czarna dziura 18:28 22.01.2018

BMW rozerwało skodę na kawałki. Wystarczyła chwila nieuwagi

kolizja BMW ze skodą na A1 fot. @Suk Mike Hok Nuffin / YouTube

To cud, że nikt nie zginął.

Niedzielne popołudnie, na autostradzie A1 w kierunku Gdańska pustki. 21 stycznia w okolicach Gołuchowa niedaleko Łodzi srebrną skodą octavia podróżowały cztery osoby, w tym dwójka dzieci w wieku 4 i 6 lat. Tuż za nimi jechał autor nagrania z samochodowej kamerki, który w kluczowym momencie rozpoczął manewr wyprzedzania i zmienił pas na lewy. Kierujący sporym SUV-em bmw źle ocenił odległość i prawdopodobnie liczył na to, że uda mu się zmieścić między pojazdami.

Jak podaje tvn24.pl, impet uderzenia w tył skody był tak duży, że „auto rozleciało się na kawałki”. Natychmiast zaczęło koziołkować, by po chwili wylądować w pobliskim rowie. Ciemne x5 zdołało jeszcze odjechać kilkaset metrów, ostatecznie jednak zatrzymując się na lewym pasie w poprzek autostrady.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący BMW nie zachował ostrożności przy wyprzedzaniu i uderzył w skodę - poinformował Grzegorz Stasiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji Powiatu Łódzkiego Wschodniego. (tvn24.pl)

bmw uderza w skodę fot. youtube.com/Suk Mike Hok Nuffin

Okazało się, że nikt z uczestników tego groźnie wyglądającego wypadku nie odniósł poważniejszych obrażeń. Dziennikarze TVN24 skontaktowali się z osobą, która zamieściła w sieci dramatyczne nagranie zdarzenia. Na wideo można zobaczyć, jak zatrzymuje się na poboczu. To ona wezwała pogotowie jako pierwsza.

Na filmie, w tym tumanie, tego nie widać, ale skoda była doszczętnie zniszczona. Poszłam sprawdzić, czy nikomu nic się nie stało. Pani kierująca skodą narzekała tylko na ból ręki - przyznała kobieta. (tvn24.pl)

W środku SUV-a znajdowały się dwie osoby - im również nić się nie stało. Dzięki temu policja policja zakwalifikowała incydent jako kolizję drogową. Według podanych przez Grzegorza Stasiaka informacji, obaj kierowcy byli trzeźwi, a sprawca został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych.

Zobacz dramatyczne wideo ze zdarzenia:

To samo miejsce już po przyjeździe służb ratunkowych: