Czarna dziura 13:59 09.01.2018

„Surowa woda” podbija świat. Niebezpieczny trend dotarł do Polski

Surowa woda podbija świat. Niezwykle niebezpieczny trend już w Polsce fot. Pixabay.com

Ludzie bezmyślnie szkodzą swojemu zdrowiu.

Analitycy zajmujący się śledzeniem światowych trendów zauważyli, że początek 2018 roku należeć będzie do tzw. „surowej wody”, która podbiła Stany Zjednoczone w grudniu 2017 i wraz z nowym rokiem rozgościła się w Europie. Ludzie szaleją na jej punkcie, a dietetycy biją na alarm.

To wynalazki, które żerują na niewiedzy ludzi na temat żywności – powiedział dietetyk w rozmowie z innpoland.pl.

Fani „raw water” w Stanach Zjednoczonych są w stanie zapłacić nawet 130 złotych za 10-litrowy pojemnik. W Polsce ceny są nieco niższe, ponieważ za 10 litrów zapłacimy 100 złotych. Czym właściwie jest ten specyfik? To woda podawana do spożycia bez żadnej obróbki, jaką przechodzą inne pitne płyny. Najczęściej pochodzi z naturalnych źródeł, jest niefiltrowana i niesterylna.

Jej zwolennicy uważają, że kranówka jest niezwykle szkodliwa dla zdrowia przez wysoką zawartość chloru, fluoru oraz zanieczyszczeń z rur. Dodawane do niej chemikalia mają mieć właściwości antykoncepcyjne. Natomiast wersja butelkowana to nic innego, jak pusty płyn bez wartości odżywczych. Jak twierdzą uczeni – to kompletna bzdura, a ludzie idący za trendem narażają swoje życie na ogromne niebezpieczeństwo.

ezgif.com-optimize

Zagrożenie dla zdrowia i życia

Nie każda woda nadaje się do picia, co nie jest do końca oczywiste dla współczesnych ludzi, którzy od bardzo dawna mają dostęp do uzdatnionej cieczy w kranie, butelkach i zbiornikach. Prawdą jest, że wody z naturalnego ujścia sprzedawane w sklepach, są poddawane odpowiednim procesom, które przygotowują je do spożycia.

Wszystko jest w porządku dopóki 10-letnia dziewczynka nie umrze z powodu cholery. Choroby, które zabiły naszych pradziadków, zostały całkowicie zapomniane – powiedział Bill Marler, ekspert ds. bezpieczeństwa żywności w USA (tvn24bis.pl).

Jak podaje portal tvn24bis.pl, w „surowej wodzie” mogą znajdować się bakterie E. coli, zwierzęce odchody, grzyby oraz pasożyty takie jak np. ogoniastek jelitowy. Zatrucie może wiązać się z wymiotami, zaburzeniem trawienia, bólami brzucha, a w przypadku zakażenia ogoniastkiem – problemy w rozwoju fizycznym. Znane są również przypadki zapalenia wątroby typu A, które było wynikiem spożycia brudnej wody.

Moda na „raw water” może z pozoru wyglądać na śmieszną i dziwną, ale to igranie z własnym zdrowiem. Eksperci zapewniają, że w ciągu najbliższych miesięcy usłyszymy o przypadkach osób, które żałują przerzucenia się na niefiltrowaną wodę. Efekty nie muszą być widoczne natychmiast, a choroby mogą objawić się dopiero po jakimś czasie.

Zagłosuj

Czy spróbujesz "surowej wody"?

Oceń artykuł