Czarna dziura 15:24 16.02.2018

Alkohol się leje, a koncesji brak. Klub znalazł na to sposób

Alkohol bez koncesji sposób fot. East News

"Nikomu nie stanie się krzywda".

Warszawski klub disco polo Saska przy Wale Miedzeszyńskim 407 nie ma koncesji na sprzedaż alkoholu. Jak informuje wyborcza.pl, odwiedzające go osoby mogą jednak spożywać tam napoje wyskokowe. Lokal zaleca jedynie, by przynosić plastikowe butelki.

Wnieś swój alkohol, ale pod warunkiem, że przelejesz go w butelkę po coli – informują plakaty rozwieszone w dzielnicy. (wyborcza.pl).

W Saskiej odbywają się imprezy typu BYOB, czyli „przynieś własną butelkę” (ang. Bring Your Own Bottle). Okazuje się jednak, że mocne trunki można kupić w klubie. Znaleziono na to sposób.

Catering i procenty

Jak podaje metrowarszawa.gazeta.pl, właściciel Tomasz Sierakowski twierdzi, że nie organizuje imprez. Robią to zewnętrzne firmy cateringowe, którym wynajmuje lokal. Posiadają koncesję.

Udało się już ustalić i potwierdzić, że klub Saska nie organizuje samodzielnie imprez, a jedynie podnajmuje lokal osobom zainteresowanym organizacją różnych wydarzeń - potwierdziła rzeczniczka policji na Pradze-Południe, kom. Joanna Węgrzyniak. (metrowarszawa.gazeta.pl)

Sierakowski powiedział także, że plastikowe butelki są formą zabezpieczenia. Nie potłuką się i nikomu nie stanie się krzywda.

WIĘCEJ NEWSÓW I ROZRYWKI? SPRAWDŹ PLANETĘ NA FACEBOOKU!

Zagłosuj

Czy pijesz alkohol na imprezach?

Oceń artykuł