Czarna dziura 14:27 21.11.2018

Skarbówka bierze się za wesela. Sprawdzane koperty, naliczane podatki

Ślub i wesele - skarbówka chce wiedzieć "ile pieniędzy"n i "jakie koszty" fot. 155/EAST NEWS/Godong/UIG

Skarbówka i kontrole wesel. Tym razem urzędnicy wzięli na celownik nowożeńców. Pieniądze w kopertach musiały im się wydać podejrzane. Konieczna do kontroli była nawet lista gości weselnych. Teraz para młoda musi zapłacić podatek.

Jak podaje gazetaprawna.pl, nowożeńcy po weselu kupili mieszkanie, ale urząd skarbowy chciał wiedzieć, skąd wzięli pieniądze. "Darowizna od babci" wydała się niewiarygodna. Urzędnicy nie otrzymali listy gości weselnych, której się domagali, by indywidualnie zapytać, kto ile włożył do koperty. W końcu sami obliczyli wysokość darowizny. Teraz młoda para zapłaci podatek od nieujawnionych dochodów.

Fiskus kontra szara strefa w branży weselnej

Urzędnicy byli skrupulatni. Skontaktowali się z organizatorem wesela i zdobyli informację (organizator udzielił jej dobrowolnie), ilu było gości i ile każdy z nich kosztował nowożeńców. Okazało się, że na weselu zjawiły się 152 osoby, a koszt na osobę to 186 złotych (kwotę zaokrąglono do 200 złotych).

Małżeństwo deklarowało czepkowo w wysokości 120 tys. złotych, ale urzędnicy wyliczyli, że było to 30 tys. złotych. Od pozostałej kwoty naliczono więc podatek (75 procent).

Sprawa trafiła do sądu (Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi). Okazało się, że fiskus prawidłowo wyliczył czepkowe. Zarzucono młodej parze, że nie chciała współpracować z urzędnikami.

Czy kontrole wesel będą nagminne? Jak pisaliśmy w 2018 roku, Łódzki Urząd Skarbowy wysyłał pisma do nowożeńców w ramach walki z szarą strefą w branży weselnej. Urząd Skarbowy w Ostrowcu Świętokrzyskim wzywał do siebie nowożeńców, by tłumaczyli się z wydatków na wesele sprzed kilku lat.

ZOBACZ TEŻ: Zenek Martyniuk i "wesele za milion"

Oceń artykuł