Czarna dziura 10:18 12.02.2018

Szokujące słowa księdza na pogrzebie tragicznie zmarłego 15-latka. Wierni wychodzili z kościoła

Skandal na pogrzebie 15-latka. "On nie chodził na religię" fot. East News

Duchowny tłumaczył, że został źle zrozumiany.

W kościele w Radzyminie (woj. mazowieckie) podczas pogrzebu doszło do oburzającej sytuacji. Jak informują "Wieści Podwarszawskie", ksiądz nie chciał odprawić mszy żałobnej, bo zmarły nastolatek wypisał się z lekcji religii.

15-latek zginął w wypadku drogowym spowodowanym przez pijanego kierowcę. Tragiczna śmierć chłopca wstrząsnęła lokalnym społeczeństwem. Bliscy chcieli godnie go pożegnać. Niestety nie było im to dane za sprawą szokujących słów, które mieli usłyszeć podczas uroczystości pogrzebowych. Prowadzący nabożeństwo żałobne proboszcz parafii stwierdził, że zmarły nie zasłużył na pogrzeb w obrządku katolickim i potępił jego zachowanie.

To nie jest msza żałobna. Jak wiecie, stała się wielka tragedia. On nie chodził na religię, czym doprowadził do publicznego zgorszenia. Co gorsza, namawiał innych, by tak postępowali. Skoro wypisał się z wiary, to nie jest naszym parafianinem – oświadczył proboszcz. (wiesci.com.pl)

Słowom duchownego przysłuchiwało się 800 wiernych zgromadzonych w kościele, w tym grupa uczniów miejscowej szkoły. Część z uczestników mszy opuściła kościół, inni zaczęli kłócić się z proboszczem. Pytali go, czy przed nabożeństwem pił alkohol, a także "ilu z księży jest pedofilami". Mszę dokończył obecny w świątyni wikary.

Ksiądz nie chciał odprawić mszy żałobnej, bo zmarły 15-latek nie chodził na religię fot. Wikimedia.org

Proboszcz, który odmówił nastolatkowi pochówku, w rozmowie z "Wieściami Podwarszawskimi" tłumaczył, że jego słowa zostały wyrwane z kontekstu.

Sprawa zaczęła się jakiś czas temu, gdy dotarła do mnie informacja ze szkoły, że chłopak wypisał się z lekcji religii. Nie on sam, zrobiła to jego mama - wyjaśniał.

Sprawa podzieliła internautów. Niektórzy są zszokowani zachowaniem księdza, inni pytają, dlaczego niewierząca rodzina wybrała katolicki pogrzeb.

To po co wzięli pogrzeb kościelny, jak nie wierzą w Boga? Co to za hipokryzja? - pytał skinnydog. (wykop.pl)

Jestem bardzo ciekawy, czy ksiądz zrobił chociaż jakiś krok w kierunku zbliżenia chłopaka do Boga. Czy odwiedził go a domu i zapytał dlaczego podjął taką decyzję - pytał kiki. (fakt.pl)

Jeżeli ksiądz stwierdził, że nie jest to msza żałobna, to po co brał trumnę ze zmarłym do kościoła? Po to tylko, aby wziąć pieniądze za pogrzeb. Mógł odmówić wcześniej mszy - skomentowała goja. (wp.pl)

Wypisał się z religii, a nie z wiary. To, że nie chodził na religię, nie oznacza, że nie chodził do kościoła czy też nie modlił się po swojemu - dodała Karolina. (wiesci.com.pl)

Duchowny przyznał, że nie rozumiał decyzji chłopca, a jeszcze trudniej było mu zrozumieć, dlaczego 15-latek "namawiał innych do pójścia w jego ślady".

Nie mogłem pojąć, jaki ma sens odciąganie kolegów od katechezy, to przecież nic innego jak sianie zgorszenia - powiedział duchowny.

Przyznał, że chciał dobrze i planował powiedzieć znacznie więcej, ale "zgromadzeni w kościele nie dopuścili do tego".

Zagłosuj

Co sądzisz o słowach proboszcza?

Oceń artykuł