Czarna dziura 13:38 01.02.2018

Samochód jeździ po wodzie. To nagranie to nie fejk

Samochód jeździ po wodzie. Takie rzeczy tylko w Australii fot. Facebook.com/james.weeding

Internauci przecierali oczy ze zdumienia.

Samochód niczym amfibia sunął po wodzie w okolicach australijskiego Broome, w północno-wschodniej części kontynentu. To nie scena z biblijnego potopu, a autentyczna historia. Australijczyk James Weeding nakręcił film przy pomocy zwykłej kamery samochodowej.

Na nagraniu widać pojazd, który znalazł się w centrum wydarzeń. Wszystko dookoła pokrywała woda. W oddali majaczyła maleńka wysepka. Kierowca uruchomił wycieraczki i powoli, ale konsekwentnie poruszał się do przodu. Mimo że mężczyzna był w samym środku "oceanu", nie płynął łodzią ani amfibią, a samochodem terenowym firmy Kimberley Wild Expeditions - donosi dailymail.co.uk. 

cud-na-wodzie

Internauci nie mogli uwierzyć w to, co zobaczyli. Post udostępniony przez Weedinga na Facebooku doczekał się ponad 350 tys. wyświetleń i około 5 tys. udostępnień.

Myślałam, że to ocean, dopóki nie zobaczyłam ciężarówki - skomentowała Katherine. 

O Boże, to szalone! Bezpiecznej podróży, chłopaki - napisała Bonnie.

Pamiętam jazdę w podobnych warunkach - napisał Dave.

Co prawda na nagraniu nie widać asfaltu ani pasów, ale kierowca był w stanie poruszać się po zalanej drodze. Nie robił tego dla zabawy. Przewoził turystów, których zaskoczyło nagłe załamanie pogody. Żartował z towarzyszem podróży na temat warunków jazdy. Myślę, że białe linie są tutaj - mówił. Pozdrawiał także osobę nadjeżdżającą z naprzeciwka.

Obrazek, który widać na wideo, to efekt intensywnych opadów w Australii. W ciągu 24 godzin w tym regionie spadło aż 450 litrów deszczu na metr kwadratowy. 

Samochód jeździ po wodzie. To nagranie to nie fake:

Zagłosuj

Co zobaczyłeś/aś na filmie?

Oceń artykuł