Czarna dziura 12:26 08.03.2018

Więcej plastiku, niż ryb. Nurek pokazał przerażającą prawdę [WIDEO]

plastik w oceanie fot. youtube.com/cheeseandjamsandwich

„Prądy oceanu przyniosły mi dziś uroczy prezent”.

Opakowania po żywności i wiele innych rozkładających się przez dziesiątki lat śmieci. To właśnie uchwycił na swoim wideo brytyjski nurek Rich Horner. Film zamieszczony na kanale YouTube pokazuje, na jak dużą skalę wody oceanu są zanieczyszczone przez działalność człowieka.

Szokujący materiał powstał u wybrzeży indonezyjskiego raju dla turystów - wyspy Bali. Jak podaje theguardian.com, nakręcono go w miejscu o nazwie Manta Point, często wykorzystywanym przez nurków do podwodnych obserwacji. W poście opublikowanym 3 marca przez Hornera na Facebooku nie brakuje gorzkich słów na temat „znaleziska”.

Prądy oceanu przyniosły mi dziś uroczy prezent złożony z meduz, planktonu, liści, gałęzi, patyków itd.... Aha i trochę plastiku. Parę plastikowych torebek, plastikowych butelek, plastikowych kubków, plastikowych folii, plastikowych wiaderek, plastikowych saszetek, plastikowych słomek, plastikowych koszy, plastikowych torebek, więcej plastikowych torebek, plastik, plastik, tyle plastiku! - napisał nurek pod filmem. (youtube.com/cheeseandjamsandwich)

nurkowanie Manta Point Bali fot. youtube.com/cheeseandjamsandwich

Śmierdzący potop

Na filmie widać jak Horner pływa przez kilka minut w otoczeniu odpadów z tworzywa sztucznego, które przypominają zwartą i „oślizgłą” masę dryfującą tuż pod powierzchnią oceanu. Pokazana na wideo okolica zazwyczaj słynie z odwiedzin mant (diabłów morskich), od których zresztą wzięła nazwę. Tym razem jednak ryby przybywające tam w sporych ilościach postanowiły ominąć to miejsce z daleka. Na drugi dzień po odpadach nie było śladu. Prawdopodobnie prąd zniósł je w głąb oceanu.

Zaśmiecenie wybrzeży Bali nie jest niczym nowym. Plastikowe przedmioty zalegają tam już od kilku miesięcy, które kumulują się przez „spłukiwanie” osadów z sąsiedniej wyspy Jawa podczas corocznej pory deszczowej, zwanej też „porą śmieciową”. Część z tych pływających wysypisk ląduje na plażach, przerażając zarówno turystów, jak i ekologów.

Według danych przytoczonych na stronie zmianynaziemi.pl, do oceanów każdego roku wpada 8 mln ton plastiku. Najnowsze prognozy przewidują zwrot w proporcjach masy organizmów ze skrzelami i śmieci pływających po światowych wodach. Od 2050 roku ma być tam więcej odpadków, niż ryb.

Zobacz wideo:

Oceń artykuł