Czarna dziura 10:45 18.07.2018

Pyton wciąż na wolności. A na Podlasiu grasuje niedźwiedź – imigrant

Pyton wciąż na wolności. A na Podlasiu grasuje niedźwiedź – imigrant fot. Michael Nolan / SplashdownDirect / Rex Features / East News

Jeśli jest głodny lub ranny, może być niebezpieczny.

Już drugi tydzień trwają poszukiwania pytona tygrysiego, którego niemal 6-metrową wylinkę znaleziono 7 lipca nad Wisłą. Problem stał się ogólnopolski odkąd eksperci oraz zaangażowany w sprawę detektyw Rutkowski podali do wiadomości, że nieuchwytny wąż może znajdować się już w okolicach Torunia. Teraz Polaków zaniepokoiły doniesienia o obecności kolejnego dzikiego zwierzęcia.

ZOBACZ TEŻ: Gdzie jest pyton? Detektyw Rutkowski: trzeba szukać pod Toruniem 

Niedźwiedź z Litwy szuka samicy na Podlasiu 

Jak donosi środowy „Super Express”, w miejscowości Rudawka w województwie podlaskim widziano kilka dni temu niedźwiedzia brunatnego.

Ostatnio niedźwiedź brunatny na tych terenach był widziany w 1919 roku - powiedział "Super Expressowi" rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku Jarosław Krawczyk.

Według ustaleń Straży Granicznej zwierzę przekroczyło granicę od strony Litwy lub Białorusi. To właśnie w tym obszarze znaleziono później ślady łap pasujące do niedźwiedzia. Dzień wcześniej identyczne tropy odkryto na granicy litewsko-białoruskiej – poinformowała mjr Katarzyna Zdanowicz z podlaskiej Straży Granicznej.

Na niedźwiedzia – imigranta czekają teraz leśnicy. Jak podejrzewają, do Polski przybył w poszukiwaniu swojej drugiej połówki, bo jeszcze do końca lipca trwa okres niedźwiedzich godów.

Leśnicy ostrzegają jednak. Jeśli niedźwiedź jest ranny lub wygłodzony, może stwarzać zagrożenie dla człowieka.

ZOBACZ TEŻ: Pyton pod Warszawą, krokodyl pod Gdańskiem. Leśnicy apelują o rozwagę

Zagłosuj

Co sądzisz o hodowli zwierząt egzotycznych w domu?

Oceń artykuł