Czarna dziura 23:35 14.07.2018

Pyton pod Warszawą, krokodyl pod Gdańskiem. To naprawdę dzieje się w Polsce

Krokodyl Bąkowo Gdańsk Polska fot. facebook.com/NadlesnictwoKolbudy

Leśnicy apelują o rozwagę.

Podczas gdy mieszkańcy Mazowsza drżą przed pytonem, którego niemal 6-metrową wylinkę znaleziono nad Wisłą, okazuje się, że na terenie Polski grasował też… krokodyl.

ZOBACZ TEŻ: Nowe fakty w sprawie pytona znad Wisły. To już nie tylko problem Warszawy

O egzotycznym odkryciu poinformowało na Facebooku Nadleśnictwo Kolbudy. Sprawa dotyczy martwego krokodyla, którego w 2013 roku znaleziono w Bąkowie w powiecie gdańskim.

Leśnicy udostępnionym w sieci zdjęciem sprzed lat chcą uświadomić ludziom, jak poważnym problemem są nieodpowiedzialni hodowcy, którzy porzucają zwierzęta. Zwłaszcza te egzotyczne, dla których polskie tereny nie są naturalnym środowiskiem.

Jeśli planujemy zająć się terrarystyką, to dobrze by była to przemyślana decyzja. Wybierajmy zwierzęta, którym możemy zapewnić warunki zbliżone do tych w naturze. Kupujmy tylko osobniki, mające potwierdzoną dokumentację, że urodziły się w hodowli a nie są odłowione z natury – apelują leśnicy. (facebook.com/NadlesnictwoKolbudy)

W wiadomości podkreślają, że przypadki porzucania obcych gatunków zwierząt, takich jak np. żółwie czerwonolice czy nowozelandzkie papugi, zdarzają się w Polsce coraz częściej.

Leśnicy apelują do internautów, by w razie spotkania na swojej drodze zwierzęcia, które wydaje się obce, zgłosić sprawę bezpośrednio do nich.

Zagłosuj

Co sądzisz o hodowli zwierząt egzotycznych w domu?

Oceń artykuł
Tagi