Czarna dziura 09:56 01.08.2018

Pyton był widziany w Warszawie? Świadkowie zgłosili się na policję

pyton w warszawie fot. Tomasz Jastrzebowski/East News

Weterynarz potwierdził ich relację.

Gdzie jest pyton? – to pytanie zadają sobie Polacy od 7 lipca. Wtedy właśnie nad Wisłą, w okolicy Konstancina-Jeziorny, znaleziono niemal 6-metrową wylinkę pytona tygrysiego. Poszukiwania egzotycznego węża trwają, a w akcję angażują się kolejne służby. W międzyczasie wielu próbuje dowieść, że gad grasujący nad Wisłą w rzeczywistości nie istnieje, a jest jedynie żartem jakiegoś dowcipnisia.

ZOBACZ TEŻ: Pyton znad Wisły NIE istnieje? Przeprowadzono eksperyment

Pyton jest w Warszawie? 

Tymczasem w Warszawie 3 osoby zgłosiły na policję, że widziały nieuchwytnego gada. Wąż miał przepływać w nocy z 26 na 27 lipca 3 metry od brzegu pomiędzy mostami Świętokrzyskim i Śląsko-Dąbrowskim – podaje „Metro Warszawa”.

Weterynarz rozmawiał z osobami, które widziały węża. Po ustaleniu wszystkich szczegółów lekarz stwierdził, że mieszkańcy faktycznie mogli zauważyć gada. Zgłaszający byli trzeźwi – powiedział w rozmowie z „Metro Warszawa” komisarz Jarosław Sawicki z piaseczyńskiej policji.

Na miejscu zjawiła się fundacja Animal Rescue Polska wraz z lekarzem weterynarii. Ten potwierdził, że pyton mógł dopłynąć do Warszawy wraz z falą kulminacyjną, która przeszła przez stolicę w ubiegłym tygodniu.

ZOBACZ TEŻ: Pyton znaleziony w Biedronce! Wąż jest już wypchany

Zagłosuj

Czy uważasz, że pyton grasujący nad Wisłą faktycznie istnieje?

Oceń artykuł