Czarna dziura 14:15 07.03.2018

Chciała być królową Instagrama. Przez idealne zdjęcia zadłużyła się na gigantyczną kwotę

Lissette Calveiro fot. instagram.com / @lissettecalv

Dla perfekcyjnego ujęcia zrobiłaby wszystko.

Młoda Amerykanka bardzo dobrze przemyślała ścieżkę swojej kariery. Zapragnęła zostać gwiazdą mediów społecznościowych. Jednak marzenie 26-letniej Lissette Calveiro doprowadziło ją do finansowej ruiny.

Jak podaje nypost.com, pochodząca z Miami dziewczyna w 2013 roku ruszyła na podbój Nowego Jorku. To właśnie w tym mieście odbywała studenckie praktyki. Mówiła wtedy, że czuje się jak bohaterka „Seksu w wielkim mieście”.

I tak tez wyglądało z perspektywy tych, którzy Lisette obserwują na Instagramie. Ponad 20 tysięcy osób podziwiało perfekcyjne kadry z wakacji w egzotycznych krajach, drogie stylizacje i najlepsze drinki.

Życie w kłamstwie

Tymczasem Lissette zmagała się z poważnymi problemami finansowymi. Uczelnia opłacała jedynie transport, a praca na pół etatu nie wystarczała na pokrycie tak wystawnego życia. Lissette zaczęła się zadłużać.

Żyłam ponad moje możliwości i w ciągłym kłamstwie - wyznała. (nypost.com)

Większość podróży, które odbyłam w 2016 roku, były wyłącznie po to, by pokazać je na Instagramie. - powiedziała. (nypost.com)

Wkrótce wróciła do Miami i zaczęła pracę w pełnym wymiarze godzin. Nie była jednak w stanie zrezygnować z życia pod publikę. Swoje aktywności podporządkowywała zawsze temu, co wydawało jej się godne Instagrama.

Kupowałam ubrania, żeby zrobić jak najlepsze ujęcie – powiedziała. (nypost.com)

Wkrótce jej dług sięgał już 10 tys. dolarów (ponad 33 tys. złotych). Lissette postanowiła go stopniowo spłacać i wyznać swoim obserwatorom prawdę.

Według portalu fashionista.com takie wydatki są w tej branży normalne. Popularne influencerki prezentują najnowsze trendy w modzie, egzotyczne wakacje, ekskluzywne hotele, wydając średnio 31,4 tys. dolarów rocznie (106 tys. złotych). Wszystko to, by utrzymać estetyczne standardy na Instagramie.

Zobacz zdjęcia, które doprowadziły dziewczynę do ruiny:

Oceń artykuł