Czarna dziura 16:01 17.01.2018

Dźwig nie dał rady zatopionej cysternie. Ciągnik poszedł na dno razem z kierowcą

Próbowali wydobyć zatopioną cysternę na Syberii. Ciągnik zatonął razem z kierowcą fot. mchs.gov.ru

"Zamierzają utopić cały ciężki sprzęt?".

W Kireńsku na Syberii właśnie ogłoszono "tydzień bezpieczeństwa nad brzegami rzek". W tym samym czasie nad Leną doszło do serii wypadków. 11 stycznia do rzeki wpadła cysterna wioząca paliwo. Miał ją wydobyć dźwig, ale ten także zatonął. Na dno poszedł również buldożer razem z kierowcą.

20 ton paliwa miało trafić do gminy kirjeńskiej. Nie dotarło, bo kierowca ciężarówki chciał się przeprawić przez rzekę. Lód się załamał, a mężczyzna wyskoczył z pojazdu w ostatniej chwili. Nad Lenę ściągnięto wtedy pojazd z dźwigiem. Niestety maszyna ześlizgnęła się z lodu i wylądowała w rzece, na dachu cysterny.

Próbowali wydobyć zatopioną cysternę na Syberii fot. mchs.gov.ru

Tragedia nad Leną

Nadzieje pokładano w 25-tonowym ciągniku DT-75, którym na co dzień zwozi się drzewa z tajgi. Tym razem próba zakończyła się tragicznie. Buldożer też osunął się do wody, a kierowca nie zdążył uciec z kabiny - informuje portal vesti.irk.ru.  

W akcji wydobycia zatopionych pojazdów uczestniczy ośmioosobowa grupa ratowników. Nurkowie sprawdzają, czy nie doszło do wycieku paliwa z cysterny i nie została skażona woda w rzece. Na pomoc z Irkucka przybyły trzy wozy ratownictwa przeciwpożarowego. Tymczasem, jak donosi polsatnews.pl, irkucki wydział Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych zastanawia się, czy miejscowe władze zamierzają utopić cały ciężki sprzęt, jakim dysponują.

Na Syberii temperatura oscyluje w okolicach -17 stopni Celsjusza. Droga przez rzekę w okolicach Kireńska jest wykorzystywana każdej zimy. 

Próbowali wydobyć zatopioną cysternę na Syberii. Ciągnik zatonął razem z kierowcą:

Oceń artykuł
Tagi