Czarna dziura 14:05 27.02.2018

Muzyk transmitował na Facebooku swoje morderstwo. Pomagał policji

Muzyk transmitował na Facebooku swoje morderstwo. Pomagał policji fot. Facebook.com/Prentis Robinson

Demaskował dilerów narkotyków

Amerykański artysta Prentis Robinson szedł ulicami Wingate i jak zwykle mówił do kamery umieszczonej na sticku. Prowadził transmisję na żywo na Facebooku i opowiadał m.in. o swoim skradzionym telefonie. Zapewne nie spodziewał się, że będzie to transmisja z jego śmierci.

Nagle natrafił na podejrzanego mężczyznę. Był to Douglas Cleveland Colson. Poinformował go, że miał włączoną transmisję live, ale ten nic sobie z tego nie robił. Oddał do niego 4 strzały.

Demaskował dilerów

Napastnik uciekł. W pobliskim kampusie uniwersyteckim (Wingate University) zarządzono alarm. Podejrzewano, że mężczyzna z bronią może wziąć na cel studentów. Poproszono ich, aby zamknęli wszystkie okna i drzwi, wyciszyli telefony, a także zgasili światła.

Policja poinformowała o uzbrojonym napastniku. To czarnoskóry mężczyzna. Ostatnio widziano go na Jerome Street nieopodal kampusu – poinformowała uczelnia na swoim Twitterze.

Policja przyznała, że Robinson współpracował z funkcjonariuszami. Pomagał demaskować dilerów narkotyków. Jego zamordowanie nie ma jednak z tym nic wspólnego i nie jest to wykonanie wyroku.

Policja szuka mężczyzny, który zabił 55-letniego Prentisa Robinsona. Zastrzelił go w Wingate, gdy ten opuścił posterunek policji. Zgłosił tam kradzież swojego telefonu - napisał na twoim Twitterze Tom Cleary.

Douglas Colson jest poszukiwany za popełnienie morderstwa pierwszego stopnia. Zabił Prentisa Robinsona, gdy ten prowadził streaming na Facebooku - oznajmił David Sentendrey na swoim Twitterze.

Tak grał i śpiewał Prentis Robinson:

W tym miejscu zastrzelono muzyka:

miejsce zbroni fot. Twitter.com/David Sentendrey

WIĘCEJ NEWSÓW I ROZRYWKI? SPRAWDŹ PLANETĘ NA FACEBOOKU!

Zagłosuj

Czy jesteś za powszechnym dostępem do broni?

Oceń artykuł