Czarna dziura 13:45 15.05.2018

Pracownik myjni ukradł Porsche. Chciał zatankować „na kreskę”

Pracownik myjni ukradł Porsche. Chciał zatankować „na kreskę” fot. KPP Ostrzeszów

A to dopiero początek jego emocjonującej przygody. Na koniec aż musiał się napić.

30-letni pracownik myjni samochodowej w Kaliszu wpadł w poważne tarapaty po tym, jak przecenił swoje umiejętności za kółkiem… Porsche swojego klienta.  

Jak donosi portal faktykaliskie.pl, Robert G. postanowił skorzystać z okazji i urządzić sobie przejażdżkę w rodzinne strony pozostawionym w myjni Porsche 911.

Niestety po północy musiał zatankować. Paliwo chciał wziąć „na kreskę”, czym wprawił personel stacji w zdumienie.

Obsługa nie dała wiary jego zapewnieniom o nagłej potrzebie i pomimo uwiarygodnienia w postaci pojazdu, odmówiła kredytowania jego dalszej jazdy – poinformował st. asp. Mariusz Tomczak. (KPP Ostrzeszów)

Robert G. nie miał zamiaru tak łatwo się poddawać i rezygnować z przygody życia. Trzy godziny później ponownie pojawił się na stacji. Tym razem już nie „na kreskę”, a za gotówkę zapłacił za paliwo i ruszył na dalszy podbój powiatu ostrowskiego.

ZOBACZ TAKŻE: Porsche wjechało w bawoła. Zwierzę utknęło w szyberdachu  

Porsche 911 na płocie

Swoją przygodę z pożyczonym Porsche zakończył w Grabowie nad Prosną. Do Kalisza samochód już jednak nie wrócił. Przynajmniej nie w takim stanie, w jakim chciałby go widzieć właściciel.

30-latek rozbił się o płot jednej z posesji. Samochód z kluczykami w stacyjce zostawił na miejscu, a sam piechotą udał się do zaprzyjaźnionej stacji benzynowej, gdzie po dniu pełnym emocji postawił sobie piwo.

Robert G. został wkrótce zatrzymany. Za kradzież z włamaniem i prowadzenie pojazdu pomimo czynnego zakazu sądowego grozi mu 10 lat pozbawienia wolności.

ZOBACZ TAKŻE: Najdroższy wypadek świata

1 fot. KPP Ostrzeszów
2 fot. KPP Ostrzeszów
Zagłosuj

Jakim samochodem jeździsz?

Oceń artykuł