Czarna dziura 12:25 24.09.2018

Szalał porsche po deptaku. Staranował policjantów i utknął w bramie [WIDEO]

rynek poznan poscig fot. facebook.com/Ratuszova

Lista przewinień pirata z Porsche jest o wiele dłuższa.

Brzmi jak scena z filmu akcji, a jednak – to Poznań. W niedzielny poranek strażnicy miejscy zauważyli jadące pod prąd Porsche Cayenne. Mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli, a swoim zachowaniem zaczął stwarzać jeszcze większe zagrożenie. Do pościgu dołączyli więc policjanci – donosi epoznan.pl.

Kierowca zaczął uciekać przed mundurowymi w kierunku Starego Rynku. Szalał po deptaku, staranował ogródek restauracyjny, ludzie uciekali przed nim w popłochu. Policjanci bezskutecznie starali się go zatrzymać.

Widziałem jednego policjanta, który miał broń w ręku. Rzucił się na bok, bo gdyby stał i strzelał, to kierowca po prostu by go przejechał - powiedział jeden z turystów i świadków zdarzenia. (tvn24.pl)

Ostatecznie sam się "zatrzymał". Gdy próbował wjechać do Parku Chopina, jego Porsche utknęło pomiędzy metalowymi prętami w bramie. Piratem okazał się 47-letni mieszkaniec powiatu poznańskiego. Podczas zatrzymania był trzeźwy. Teraz usłyszy 5 zarzutów, w tym uszkodzenia mienia, niezatrzymania się do kontroli i próby naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza.

Fragment pościgu zarejestrowały kamery monitoringu jednej z restauracji znajdujących się na Starym Rynku.

ZOBACZ TEŻ: Staranował ludzi pod kościołem. Nieustraszeni księża ruszyli w pościg 

Oceń artykuł