Czarna dziura 11:48 30.07.2018

Najpierw płonęła, teraz tonie. Kolejny żywioł zaatakował grecką Attykę

Powódz Ateny fot. AP/EAST NEWS

Prognozy dla kraju nie są optymistyczne. 

Dopiero co płomienie trawiły tereny greckiej Attyki, a region już został dotknięty kolejnym kataklizmem. Jeszcze nim uprzątnięto zgliszcza spalonych okolic Aten, Grecy mierzą się z kolejnym żywiołem – tym razem z wodą, która od kilku dni jest nie do opanowania.

ZOBACZ TEŻ: Wstrząsające nagranie z samolotu. Pożary w Grecji z lotu ptaka

Powódź w Grecji

Jak donosi ekathimerini.com, w czwartek 26 lipca przez region przeszła pierwsza z nawałnic. W północnej Attyce zalane zostały drogi. Na ulicach tworzyły się rwące potoki, które porywały samochody, a pod błotnistą wodą znalazł się jeden z lokalnych parkingów, na którym stało 200 samochodów. W ciągu zaledwie kilku minut poziom wody przekroczył tam 2 metry.

Kolejna nawałnica przeszła przez region w niedzielę. W podtopionych Atenach pojawiły się problemy z dostawą prądu i komunikacją, bo zalane tory doprowadziły do zamknięcia jednej ze stacji metra.

Niebezpiecznie było też przed szpitalem Sotiria w stolicy. Tam woda sięgała okien, a pacjenci musieli o własnych siłach do nich dopłynąć, by dostać się do budynku.

Niestety prognozy na kolejne dni nie są dla Grecji korzystne. Zgodnie z przewidywaniami synoptyków w najbliższych dniach znów będzie padał deszcz.

Oceń artykuł