Czarna dziura 14:38 23.05.2018

Podali do sądu 30-letniego bezrobotnego syna, bo nie chciał się wyprowadzić. „Jestem zbyt zajęty, żeby pracować”

Michaela Rotondo fot. youtube.com/PIX11 News

Nie rozumie, co w tym złego. 

W sądzie skończył się rodzinny dramat 30-letniego Michaela Rotondo z Camillus w stanie Nowy Jork i jego rodziców. Mężczyzna nie pracował i nie chciał wyprowadzić się z domu. Teraz będzie musiał, bo tak zdecydował sąd.

Jak podaje CNN, Christina i Mark Rotondo zaczęli dość dosadnie sugerować synowi, by się usamodzielnił już w lutym. Rozmowy prowadzili z nim za pośrednictwem notatek pozostawianych w domu.

Po rozmowie z twoją matką zdecydowaliśmy, że powinieneś jak najszybciej się wyprowadzić. Masz na to 14 dni i nie będziesz mógł wrócić – napisał któregoś razu ojciec. (cnn.com)

Michael wciąż jednak nie uważał, że czas, by ruszyć na przód. Sugestia nie poskutkowała, więc rodzice w zamian za opuszczenie domu zaproponowali dziecku swoje rady i ponad 1000 dolarów, by pomóc mu w pierwszych krokach poza domem.

Jest praca nawet dla ludzi z tak słabą historią zatrudnienia jak twoja – przekonywali, namawiając go m.in. do sprzedaży kosztownego sprzętu audio i innych gadżetów. (cnn.com)

Michael oferty nie przyjął, a zdesperowani rodzice zasięgnęli porady prawnej. Wkrótce sprawa trafiła do sądu. Sędzia nie miał wątpliwości. 30-letniemu mężczyźnie nakazał opuszczenie domu rodziców.

Rozczarowany Michael zdaje się jednak nie przyjmować decyzji sądu do wiadomości. Jak mówi, należy mu się 30-dniowy okres wypowiedzenia. Zwłaszcza, że rodzice przestali dostarczać mu jedzenie, płacić za jego telefon i zakazali korzystania z pralki.

Bezrobotny bez czasu na pracę 

W wywiadzie dla DailyMail.com powiedział, że konflikt z rodzicami spowodowany jest walką o opiekę nad jego synem. Prawo do opieki stracił we wrześniu 2017 roku. Chłopiec mieszka aktualnie z matką, z którą Michaela nigdy nic nie łączyło.  

Mężczyzna dodał też, że nie rozumie oskarżeń rodziców. Studia rzucił, bo nie radził sobie z matmą. Poza tym, aktualnie jest zbyt zajęty, by pracować.

Jak mówi, w przeszłości zarabiał. Nie chciał jednak zdradzić, czym się zajmował. Według informacji zgromadzonych przez DailyMail.com, 30-latek pracował przez pewien czas w sklepie z elektroniką, ale został zwolniony. Podobno wniósł o odszkodowanie. Domaga się 340 tys. dolarów.

ZOBACZ TAKŻE: Matka chciała zabić własnego syna. Podpaliła na nim ubranie we śnie

Zagłosuj

Kiedy podjąłeś pierwszą pracę?

Oceń artykuł