Czarna dziura 13:37 05.07.2018

Po kontroli biletów Rumunka ma rękę w gipsie. Policja: „Mów po polsku”

Po kontroli biletów Rumunka ma rękę w gipsie. Policja: „Mów po polsku” fot. East News/ Marcin Smulczyński, instagram.com/allaprincessa

Internauci podzieleni.

Do zdarzenia doszło w miniony czwartek około południa w jednym z warszawskich autobusów miejskich. Pochodząca z Rumunii Alla wsiadła do autobusu linii 158 na przystanku w pobliżu Blue City.

Jak informuje Gazeta Wyborcza, 32-latka miała jednak nieaktywną kartę miejską i dopiero widok kontrolera przypomniał jej o braku ważnego biletu.

Chciałam go kupić w automacie, ale kiedy to zauważył, od razu podszedł i zażądał dokumentów. Kiedy zobaczył, że mam obcy paszport, zrobił się agresywny – relacjonuje Alla. (warszawa.wyborcza.pl)

Kobieta musiała wysiąść z kontrolerem z autobusu. Zgodnie z jej relacją, mężczyzna zaczął ją szarpać, po czym wezwał policję. Funkcjonariusze nie okazali się bardziej przyjaźni.

Nieraz słyszałam, że jestem ruską mordą czy banderowcem, ale od funkcjonariuszy w mundurze oczekiwałam innego traktowania – mówi Alla. (warszawa.wyborcza.pl)

32-latka urodziła się na Ukrainie, ma rumuński paszport, ale w Polsce mieszka i pracuje od 7 lat. Po polsku mówi płynnie, choć ze wschodnim akcentem. I to właśnie akcent nie spodobał się jednemu z policjantów.

Jesteś w Polsce, mów po polsku – miał powiedzieć do Rumunki. (warszawa.wyborcza.pl)

ZOBACZ TAKŻE: „Brudasy”, „pedały skośnookie”. Rasista zwyzywał Azjatów  

Kilkanaście minut później wezwali pogotowie, a kobietę ze skręconym nadgarstkiem odwieziono do szpitala.

W sieci zawrzało. Historia Alli podzieliła internautów.

Policjanci powinni stracić pracę i odpowiedzieć za atak nienawiści w kierunku tej kobiety. Oczywiście kontroler powinien odpowiadać z kodeksu karnego rówież jako bezrobotny – pisze jeden z internautów. (warszawa.wyborcza.pl)

Znamy wersję tylko tej pani. Po wypowiedziach tej pani można zauważyć że jest przemądrzała. Nie bronię funkcjonariuszy, ale i nie bronię tej pani. Nie miała biletu to powinna siedzieć cicho i przyjąć mandat. Tym bardziej, że nie jest u siebie. Jak się jej nie podoba to zawsze może wrócić do siebie. Nikt jej tutaj na siłę nie trzyma. Wykurzają mnie obcokrajowcy, przyjeżdżają do nas i się jeszcze wymądrzają – pisze inny użytkownik. (warszawa.wyborcza.pl)

Zagłosuj

Czy zdarzyło ci się jechać komunikacją miejską bez biletu?

Oceń artykuł