Czarna dziura 15:46 02.10.2018

Legendarny Playboy z Rimini nie żyje. Podczas seksu stanęło mu serce

Playboy z Rimini nie żyje fot. Twitter.com/Radio 2000

Chwalił się, że miał 6000 kochanek.

Playboy z Rimini nie żyje. Maurizio Zanfanti („Romeo z Rimini”) zmarł w wieku 63 lat. Uprawiał seks z 23-letnią turystyką, a jego serce nie wytrzymało.

ZOBACZ TEŻ: Naukowcy ostrzegają. Podczas seksu może stanąć serce

Klub nocny, kobiety i seks

Jak podaje metro.co.uk, Zanfanti znany był z tego, że przespał się z 6 tys. kobiet, a „każdą z nich kochał". Chwalił się, że jego rekord to ponad 200 kobiet w jedno lato. Swoją karierę zaczynał w  latach siedemdziesiątych jako promotor klubu nocnego Blow Up w Rimini. Miał wówczas 17 lat. Zachęcał panie na ulicy, by odwiedziły lokal i uczestniczyły w imprezach.

Zrobiłem więcej dla promocji turystyki w Rimini, niż tysiące agencji – chwalił się Zanfanti. (metro.co.uk)

Podczas zim współpracował z agencjami turystycznymi w Skandynawii. Jest tam tak znany, że w jednym ze szwedzkich miast można zobaczyć jego woskową figurę.

ZOBACZ TEŻ: Brak seksu szkodzi zdrowiu? wyniki badań

Umarł robiąc to, co wychodziło mu najlepiej – pisze włoska prasa. (ilrestodelcarlino.it)

Seks i śmierć

Włoskie media podają, że dostał zawału podczas seksu. Kochał się akurat z turystką z Europy wschodniej w swojej rezydencji w Pradella. Wezwała pogotowie, ale nie udało się go uratować. Lokalna prasa pisze, że umarł tak jak sobie wymarzył. Burmistrz Rimini oświadczył, że odeszła „legenda nocy”. Mirror.co.uk zwraca jednak uwagę, że zdaniem niektórych źródeł, jego serce stanęło już po stosunku seksualnym, gdy kobieta się ubierała.

ZOBACZ TEŻ: Najbardziej niebezpieczne pozycje seksualne

Oceń artykuł