Czarna dziura 12:44 03.10.2018

Plaga pijanych turystów w Tatrach. Leżą na szlakach, drogach i polanach

tatry fot. GERARD/REPORTER

TOPR apeluje o rozsądek.

Na tatrzańskie szlaki wyrusza coraz więcej nieodpowiedzialnych turystów. Tym razem nie chodzi o górskie wędrówki w kozaczkach czy japonkach, a o brak umiaru w piciu alkoholu.

Tylko w ciągu ostatniego tygodnia TOPR otrzymało aż 4 zgłoszenia dotyczące odurzonych do nieprzytomności turystów. Wszystkie przypadki opisał w kronice TOPR jeden z ratowników, Adam Marasek.

Pijani turyści w Tatrach

Pierwszy pijany mężczyzna został znaleziony po południu 27 września przez leśniczego z Łysej Polany. Turysta stracił kontakt z rzeczywistością na szlaku pomiędzy Palenicą Białczańską, a Rusinową Polaną ok. 300 metrów od parkingu. Leśniczy poinformował o zajściu ratowników, którzy pospieszyli z pomocą. Jak się okazało, niepotrzebnie. Mężczyzna w pewnym momencie ocknął się i stwierdził, że… idzie do domu.

Aż 2 leżących na drodze turystów znaleziono dwa dni później, 29 września. Tuż przed godziną 15 za pośrednictwem Centrum Powiadamiania Ratunkowego do centrali TOPR dotarła informacja, że ktoś leży na trasie do Morskiego Oka i najprawdopodobniej jest pod wpływem alkoholu. Tego samego dnia inny miłośnik górskich przygód znalazł się w podobnym stanie na drodze między Palenicą Białczańską a Wodogrzmotami Mickiewicza.

Z kolei w niedzielę w nocy w schronisku na Polanie Chochołowskiej doszło do bójki pomiędzy dwoma mężczyznami. O co poszło, nie wiadomo. Jasne jest jednak, że obaj wypili o kieliszek za dużo, bo jeden z nich skończył z rozciętą ręką.

Ratownicy apelują o rozwagę. Choć do zimy jeszcze daleko, w najbliższych dniach w Tatrach znów może sypnąć śnieg. Szlaki mogą być oblodzone, zachowanie równowagi w nieodpowiednich butach lub po wypiciu czegoś mocniejszego może być więc kłopotliwe.

ZOBACZ TEŻ: Turystka zażądała interwencji TOPR. Groziła, że „będą mieli prze***ane"

Zagłosuj

Czy twoim zdaniem turyści powinni płacić za akcje ratunkowe?

Oceń artykuł